Rurociąg Przyjaźń zaniechał strajku

Nie doszło do strajku ostrzegawczego rurociągu Przyjaźń, który transportuje rosyjską ropę do rafinerii w Polsce i Niemczech. W odpowiedzi na wezwanie do rozmów od ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego protestujący zaniechali wczoraj strajku.

Na godzinny strajk pracownicy państwowej firmy PERN Przyjaźń zdecydowali się w proteście przeciw planom rządu. Chce on zrealizować scenariusz przygotowany przez rząd Leszka Millera (SLD) i zabrać firmie rurociągi do transportu gotowych paliw. Ten wielki majątek ma dostać inna państwowa spółka, która obecnie nazywa się Operator Logistyczny Paliw Płynnych (dawniej Naftobazy). W tej sprawie od wiosny zeszłego roku trwa formalny spór zbiorowy związkowców PERN z firmą.

Wczoraj rano komitet strajkowy PERN otrzymał pismo od ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego z wezwaniem do zaniechania strajku i przeprowadzenia rozmów.

W odpowiedzi protestujący odwołali zaplanowany strajk i zaproponowali spotkanie 13 lub 14 grudnia. Poprosili też ministra Jasińskiego, aby nakłonił prezesa PERN Krzysztofa Gana do umożliwienia komitetowi protestacyjnemu swobodnego spotkania na terenie firmy.

W przyszłym tygodniu sytuacją w PERN ma się ponownie zająć sejmowa komisja skarbu. Wiceprzewodniczący komisji Aleksander Grad (PO) mówił nam, że przez kilka tygodni od pierwszego spotkania w tej sprawie posłowie nie doczekali się od Ministerstwa Skarbu analizy skutków planowanych przekształceń.