Gazprom demaskuje komunizm w UE

- Do Europy wrócił duch komunizmu wraz z pomysłami na przejęcie i podział infrastruktury - powiedział w Nowym Jorku wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew, krytykując plany Komisji Europejskiej.

Na początku stycznia KE ma przedstawić program dalszej liberalizacji rynku gazu. Według nieoficjalnych informacji, KE nie chce, aby firmy handlujące gazem mogły jednocześnie posiadać gazociągi i magazyny gazu. Taki podział ma sprzyjać konkurencji. Analitycy uważają, że Gazprom może na tym skorzystać, kupując gazociągi, których musieliby się pozbyć konkurenci. Jednak Gazprom od kilkunastu dni zażarcie krytykuje plany UE. Według Miedwiediewa mogą one zdestabilizować plany inwestycyjne koncernów energetycznych. Miedwiediew zapewniał też Amerykanów, że Gazprom bez kłopotów z dostawami gazu do Europy i do nowych odbiorców w Chinach, Korei, USA i Kanadzie. Od 2011 r. Gazprom chce eksploatować złoża Bowanienkowo na Półwyspie Jamalskim i wydobywać z nich nawet 150 mld m sześc. gazu rocznie - jedną czwartą obecnej produkcji.