Jaki VAT za mieszkania?

Organizacje skupiające przedsiębiorców budowlanych zapowiedziały w czwartek, że będą walczyły o korzystniejsze zasady opodatkowania VAT budownictwa mieszkaniowego

- Resort finansów traktuje budownictwo mieszkaniowe jak dojną krowę - mówił szef Związku Zawodowego "Budowlani" Zbigniew Janowski w czasie debaty poświęconej VAT w budownictwie mieszkaniowym.

Emocje wywołała propozycja resortu finansów dotycząca tzw. definicji budownictwa społecznego. To od niej zależy, jaką po 2007 r. zapłacimy stawkę tego podatku, kupując nowe mieszkanie lub dom. Według przepisów UE stawka powinna podskoczyć do 22 proc. Niższa mogłaby być stosowana tylko dla budownictwa "w ramach polityki społecznej". Resort finansów chce utrzymać 7-proc. VAT dla mieszkań do 120 m kw. i domów do 200 m kw. Za każdy dodatkowy metr VAT wyniósłby 22 proc. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że z tego typu preferencji podatkowej - ale bez metrażowych ograniczeń - korzystaliby tez inwestorzy budujący "nowe budynki klasztorów, plebanii i rezydencji biskupich" oraz m.in. "domy opieki społecznej, internaty, domy dziecka i domy dla bezdomnych".

Minister budownictwa Andrzej Aumiller mówi, że nie będzie przekonywał minister finansów Zyty Gilowskiej do zwiększenia norm powierzchniowych. - Są ważniejsze rzeczy - dodał. I wyjaśnił, że chodzi mu m.in. o to, by 7-proc. VAT objął ludzi budujących samodzielnie domy jednorodzinne oraz prowadzących inwestycje remontowe. Zgodnie z propozycją resortu finansów niższy podatek płaciliby tylko właściciele budynków, a i to pod warunkiem, że koszt materiałów nie przekroczył 50 proc. łącznych kosztów inwestycji.

Wśród przedsiębiorców i związkowców przeważa opinia, że stawką 7-proc. powinno być objęte całe budownictwo mieszkaniowe. Związek Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa chce, by z tego typu preferencji podatkowej korzystali zarówno ci, którzy kupią od deweloperów domy i mieszkania o powierzchni nieprzekraczającej 350 m kw., jak i ci, którzy zbudują je samodzielnie (mogliby kupić materiały z 7-proc. VAT). - Nie twórzmy warunków do kombinowania. Im więcej ograniczeń, tym więcej szarej strefy i mniej wpływów do budżetu państwa - zaapelował prezes związku Ryszard Kowalski.