Lewiatan skarży dni wolne do Trybunału

Od czwartku obowiązują przepisy wprowadzające dodatkowe dni wolne w święta Bożego Narodzenia oraz długi weekend majowy. Przedsiębiorcy chcą ten przepis zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego

Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" nie spodobała się nowelizacja kodeksu pracy dotycząca odpracowywania dni wolnych.

Do wczoraj wyglądało to tak: jeśli 25 i 26 grudnia przypada od poniedziałku do soboty, czyli w dni robocze, pracownik do firmy nie idzie. Ale zgodnie z prawem jeden z tych wolnych dni musi odpracować. Tak samo jest z 1 i 3 maja. Teraz żadnego odpracowywania nie będzie. Taki dodatkowy dzień wolny - w pełni płatny - będzie już w tegoroczne święta Bożego Narodzenia.

Tymczasem Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" zarzuca koalicji, że przepisy były uchwalane w nadmiernym pośpiechu. Ustawa została podpisana przez prezydenta 24 listopada, opublikowana 29 listopada, natomiast jej przepisy zaczęły obowiązywać już wczoraj.

- Przewidujemy, że w firmach wystąpią problemy z realizacją planów produkcyjnych. Pracodawcy zostaną postawieni przed następującym wyborem: albo zrealizują zaplanowany plan produkcyjny, a więc zatrudnią pracowników w godzinach nadliczbowych - co zwiększy koszty produkcji, albo będą musieli zapłacić kary za niewywiązanie się z kontraktu - napisał Lewiatan w oficjalnym oświadczeniu.

Jeden dzień wolny w roku według wyliczeń gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza, który opracował projekt, to 0,4 proc. PKB, czyli ok. 4 mld zł. Pracodawcy tłumaczą, że i tak wolnych dni w porównaniu z innymi krajami mamy sporo, przeciętnie 37 w roku (26 dni urlopu, 11 świąt). Dla porównania Brytyjczyk - 30 (20 urlopu, 10 świąt), Irlandczyk - 31 (20 urlopu, 11 świąt), a Amerykanin ok. 25. Dłużej od nas odpoczywają Niemcy - 39 dni - oraz Francuzi - 44.