Gdzie stary niedźwiedź śpi?

Choć na nizinach mamy wyjątkowo ciepłą jesień, to w Tatrach, powyżej granicy lasu, od tygodni trwa zima

Zanim jednak w miejscach takich jak Hala Gąsienicowa spadł śnieg, miałem okazję poznać, oczywiście na odległość, pewną niedźwiedzicę zwaną przez pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego Siwa. Siwa nie była sama. Towarzyszyły jej dwie pociechy urodzone ostatniej zimy. Niedźwiedzią rodzinkę zastaliśmy na przygotowaniach do zimowania.

Polegają one na tym, że niedźwiedzie obżerają się, ile wlezie. Ich podstawowym jesiennym pokarmem są borówki. Wciągają niczym odkurzacz nie tylko owoce, ale też liście. Siwa i jej młode pasły się godzinami. Co jakiś czas maluchy pobrykały sobie kilka sekund, a ich matka sprawdzała, czy nie są zbyt blisko szlaku, po którym wędrowali turyści. Po tych krótkich przerwach wracały do jedzenia, tak jakby się bały, że borówek zabraknie. I rzeczywiście w tydzień później było już po borówkach. Przykrył je śnieg. Dla niedźwiedzi to znak, by zejść w niższe partie gór i rozejrzeć się za miejscem na gawrę. Jak dowiedziałem się od pracujących w parku Filipa Zięby i Tomka Zwijacza-Kozicy, niedźwiedzie korzystają z różnych typów gawr.

Jeden to zimowiska wielokrotnego użytku - jaskinie, do których zwierzęta wracają regularnie. Częściej, przynajmniej w Tatrach, gawry wykorzystywane są tylko raz. Wtedy oprócz jaskiń są to skalne rozpadliny, ale też wykroty, nory i różnego rodzaju zagłębienia w ziemi, które niedźwiedzie moszczą sobie gałęziami. Ważna też jest lokalizacja. Niektórzy sądzą, że niedźwiedzie wolą stoki o północnej ekspozycji. Dlaczego? Ponieważ tam nie operuje tak silnie słońce i nie ma zbyt dużych wahań temperatury, co może spowodować, że niedźwiedź zbyt wcześnie uzna, że nadeszła wiosna. W Tatrach, jak twierdzi Filip Zięba, takiej reguły nie ma i niedźwiedzie zakładają gawry na różnych stokach. Pracownicy parku próbowali ustalić, czy na lokalizację może mieć wpływ bliskość szlaku i co za tym idzie, ludzi. Okazało się, że obecność Homo sapiens im nie przeszkadza, a jedno, co łączy wszystkie tatrzańskie gawry, to to, że leżą na terenie bardzo, ale to bardzo trudno dostępnym. Widać niedźwiedziom, których sen nie jest zbyt głęboki, zależy przede wszystkim na tym, by był spokojny.