Co trzeci student i co ósmy uczeń korzysta ze stypendiów

Pierwszy raport o stypendiach. Prawie 600 tys. studentów i 800 tys. uczniów dostaje stypendium z budżetu państwa. O 350 tys. więcej niż rok temu

Do studentów i uczniów trafiło w ostatnich dwóch latach prawie 2,5 mld zł z budżetu - wynika z pierwszego w kraju raportu "Rynek Stypendiów w Polsce" przygotowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce, Metro Group i Fundację Agory.

Drugim dużym fundatorem jest Unia Europejska - na wyrównanie szans uczniom i studentom z małych miejscowości przeznaczyła w latach 2004/2005 oraz 2005/2006 ponad 700 mln zł.

Oprócz tego stypendia fundują samorządy, organizacje pozarządowe, banki i prywatne firmy.

Z budżetu państwa stypendium dostawał w 2005 r. niemal co trzeci student, czyli prawie 600 tys. osób. To o 100 tys. osób więcej, niż w roku poprzednim.

Wśród uczniów (do 18 roku życia) stypendium dostaje 12 proc. To 795 tys. osób w 2005 r., prawie 250 tys. więcej, niż rok wcześniej.

Studenci dostają przede wszystkim stypendia socjalne - od 90 do 280 zł, oraz naukowe 150-600 zł.

Uczniowie dostają szkolne stypendia od 44 zł do 112 zł.

Za dużo za niskich stypendiów

Według raportu, system stypendialny obejmuje zbyt wielką liczbę osób i dlatego są zbyt niskie. - Nie można ich traktować inaczej, niż skromny dodatek do dochodu - uważa socjolog dr Anna Giza-Poleszczuk, współautorka badań.

- Zdarza się, że student dostaje 80 zł miesięcznie socjalnego, a naukowego mniej niż 200 zł - przyznaje Artur Lompart, rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego. - Beneficjentów mamy coraz więcej, a pieniędzy? Lepiej nie mówić. W tym roku UW dostał o cztery miliony mniej, niż rok temu.

Uczelnie są ustawowo zobligowane, żeby przeznaczyć na stypendia socjalne tyle samo pieniędzy, co na naukowe. Jeśli chętnych do puli naukowej jest zbyt wielu, wydziały podnoszą średnią ocen, kwalifikującą do stypendium i w ten sposób ograniczają liczbę stypendystów.

Maciej Chmielewski, który studiuje na prestiżowym MISH na UW, ze średnią 4,9, dostaje 180 zł. Jego zdaniem "lepiej motywować najlepszych, niż żeby wielu dostawało małe kwoty".

- Jesteśmy zablokowani, tak sztywne są reguły stypendiów socjalnych - mówiła na wczorajszej debacie nad raportem Hanna Palska, prorektor warszawskiej Collegium Civitas. - Stypendium dostanie uczeń, w którego rodzinie dochód na głowę nie przekracza precyzyjnie 569 zł. Ma 570 i już nie możemy mu pomóc - ubolewała Palska.

Chaos stypendialny

- Organizacje rozdzielające stypendia nie współpracują i często "strzelają do jednej tarczy", czyli udzielają stypendiów tym samym grupom - mówiła dr Giza-Poleszczuk.

Z raportu wynika też, że za mało o stypendiach wiedzą najbardziej zainteresowani: - Studenci, owszem, jako tako się orientują, ale licealiści czekają aż stypendium samo przyjdzie. Nie szukają na własną rękę.

Według dr Gizy-Poleszczuk nie jest to zresztą takie łatwe. Kiedy w wyszukiwarkę wstukamy "stypendium", dostaniemy linki do milionów haseł. To zniechęca. Potrzebny jest portal internetowy dla stypendystów.

Taki portal powstał na bazie Raportu. Strona www.mojestypendium.pl ma tym co dają dotarcie do stypendystów, a uczniom - znalezienie stypendium.