Dolny Śląsk. PO-PiS tu, PiS-PO tam

Przed drugą turą wyborów politycy PO i PiS montują lokalne sojusze w całym województwie. Czasami wbrew władzom swoich partii.

Do takiej sytuacji doszło w Bogatyni. Tu PO poparło kandydata PiS wbrew stanowisku władz regionalnych. Te zdecydowały w sobotę o poparciu bezpartyjnego Jarosława Parkitnego, a nie Andrzeja Grzmielewicza z PiS.

Andrzej Łoś z zarządu dolnośląskiej PO już grozi bogatyńskim działaczom: - To absolutna samowola. Po wyborach wyciągniemy wobec nich konsekwencje.

Ale lokalni politycy nic sobie z tego nie robią. Na plakatach wyborczych kandydata PO Dominika Matelskiego, który przegrał wybory na burmistrza w pierwszej turze, pojawiły się naklejki popierające Grzmielewicza.

W Kłodzku to PiS stoi z kolei przed wielkim dylematem - czy poprzeć kandydata LPR, czy PO. - Z Ligą jesteśmy w rządzie, a z PO podpisaliśmy porozumienie o koalicji w radzie miasta i powiatu - mówi Waldemar Wiązowski, poseł PiS.

Zgoda między PO a PiS panuje w Zgorzelcu i Głogowie. W tym ostatnim Platforma poparła kandydata PiS - posła Jana Zubowskiego, który o prezydenturę w mieście walczy z urzędującym prezydentem Zbigniewem Rybką z Demokratów. W pierwszej turze różnica między obydwoma była niewielka - 669 głosów na korzyść Zubowskiego.

Ewa Drozd, szefowa głogowskiej PO: - Poparliśmy Zubowskiego, bo z Rybką już współpracowaliśmy i nic dobrego z tego nie wyszło.

Zubowski cieszy się, że skłócone w parlamencie PO i PiS potrafią porozumieć się w terenie: - PiS ma wojewodę, PO będzie miała marszałka, a my będziemy się starać, żeby Głogów na tym skorzystał. PO, PiS i Chrześcijańskie Forum Samorządowe mają być zapleczem Zubowskiego w radzie Głogowa.

Nad sojuszem zastanawiają się też politycy PO i PiS w Jeleniej Górze. Jeszcze wczoraj wieczorem działacze PO przekonywali PiS do poparcia swojego kandydata Marka Obrębalskiego, który do drugiej tury wszedł razem z niezależnym Miłoszem Sajnogiem.

Komentują:

Bogdan Zdrojewski, poseł PO : Wszystko zależy od tego, na jakim szczeblu zawiązywane są takie koalicje, i od osób, które są popierane. W pierwszej kolejności powinni to być działacze PSL lub osoby bezpartyjne. W niektórych przypadkach są to również członkowie PiS. Ważne, żeby nie stracić honoru i wyborców.

Dawid Jackiewicz, szef dolnośląskiego PiS: To dobrze, że prawica jednoczy się w samorządach, bo to blokuje dojście do władzy skompromitowanych działaczy lewicy. Ale to też pokazuje rozwarstwienie w samej PO. Wszyscy znamy niechętne PiS wypowiedzi Donalda Tuska, który nie chce z nami żadnych sojuszy. A jednak politycy PO w terenie dogadują się z nami, bo znają swój region i wiedzą, co dla nich dobre.