Wybory samorządowe. Frekwencja w województwach

Kto poszedł na wybory, może sobie pogratulować. Frekwencja w niedzielnych wyborach samorządowych była najwyższa od czasu pierwszych samorządowych wyborów w 1990 r (wtedy wyniosła ona 42,27 proc.). Przewyższyła też frekwencję w czasie wyborów do Sejmu w 2005 r. (40,57 proc.). To też niespotykane - do tej pory zawsze więcej osób głosowało w wyborach do Sejmu niż w następujących po nich wyborach lokalnych

W wyborach do sejmików frekwencja wyniosła 45,79 proc., do rad gmin i na wójtów, burmistrzów i prezydentów - 45,87 proc. Najwyższa frekwencja była w wyborach do rad powiatów i w warszawskich dzielnicach - 47,97 proc.

Tylko w Opolskiem i na Śląsku frekwencja nie przekroczyła 40 proc. W Opolskiem - była i tak dużo wyższa niż w wyborach do Sejmu (33,47 proc.). Na Śląsku zasadniczo się nie zmieniła - ale przy poprawie frekwencji w pozostałej części kraju okazała się jedną z najniższych w kraju. W innych województwach było dużo lepiej - od 43,05 proc. w Kujawsko-Pomorskiem (rok temu 36,82 proc.) - po ponad 50 proc. na Mazowszu (przed rokiem 46,04 proc.) i w Świętokrzyskiem (36,53 proc.).