Po ślubie obrączki idą w kąt

Przed ślubem jest nerwowe chodzenie po sklepach i wybieranie najładniejszych obrączek. Ale już po ślubie coraz więcej małżonków rzuca je w kąt

W sklepach jubilerskich pary szukające obrączek pojawiają się codziennie. Często przychodzą po kilka razy, by wybrać najładniejsze. - Kupując, rzadko się sprzeczają - mówi Jolanta Wilk, jubiler z Radzynia Podlaskiego. - Choć czasami widać, że chłopakowi na tych obrączkach zupełnie nie zależy, a przychodzi do sklepu tylko na odczepnego.

Trzydziestokilkuletni Mariusz brał ślub sześć lat temu. Po długim szukaniu kupił złote obrączki za 500 zł i wygrawerował na nich słowo "Kocham". Żona nosi ją do dziś, on zdjął po dwóch latach, bo "zaczęła go cisnąć". - Żonie na początku było przykro, ale zrozumiała, że przecież dalej ją kocham - mówi mężczyzna.

Tłumaczenie o grubych palcach jest bardzo częste. Na forach internetowych jest cała masa kobiet, które skarżą się na mężów. "Chciałam oddać obrączkę mojego Misia do poszerzenia, ale się nie zgodził" - pisze aga na jednym z forów weselnych.

Inni mężowie mówi, że porzucili obrączki, bo przeszkadzają im w pracy, nie lubią biżuterii albo boją się je zgubić. Pojawiają się i bardziej skrajne opinie. "Noszenie obrączki kojarzy mi się z obrączkowaniem świń" - wyznaje w internecie abnegat.

Panie z noszenia obrączek rezygnują znacznie rzadziej. O większości z żon psychologowie mówią, że mają tzw. syndrom obrączkowy. Boją się, że jeśli mąż zdejmie z palca złoty krążek, zaczną się do niego zalecać inne kobiety, że będzie mu łatwiej zdradzić. Dlatego niektóre stawiają sprawę na ostrzu noża: nosisz na palcu albo z nami koniec. - Mój Arek w końcu zrozumiał, że kiedy nie nosi obrączki, sprawia mi przykrość - mówi Dorota, mężatka z trzyletnim stażem.

Psychologowie zgodnie twierdzą, że nienoszenie obrączek jest efektem tego, że przywiązujemy coraz mniejszą wagę do symboli.

Dr Ireneusz Siudem, psycholog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie: - Coraz częściej, zawierając związek małżeński, rezygnujemy z wesel i weselnych obrzędów, więc nie dziwi fakt rezygnacji również z obrączek. Po prostu zmienia się nasza mentalność: stajemy się bardziej pragmatyczni i realistyczni.