Wojciech Hermeliński

Wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Karierę zaczął w 1971 r. w prokuraturze na warszawskiej Pradze (gwałty, zabójstwa, rozboje). Po sześciu latach zmienił zawód i pracował jako radca w państwowym Polmozbycie. Od 1980 r. jest adwokatem. Współpracuje z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, prowadził procesy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, a w Polsce specjalizował się m.in. w sprawach o ekstradycję oraz legalizację pobytu cudzoziemców w Polsce.

Związki z PiS? - Sentymentalno-ideowe, panów Kaczyńskich znam od 50 lat - odpowiada "Gazecie". Byli sąsiadami na warszawskim Żoliborzu, przyjaźnili się ich rodzice. Razem kończyli prawo. Od wczesnych lat 90. Hermeliński jest członkiem zarządu Fundacji Prasowej "Solidarności", która była zapleczem finansowym Porozumienia Centrum. Reprezentował Jarosława Kaczyńskiego w procesie z "Nie" dotyczącym rzekomej lojalki. Jest pełnomocnikiem obu braci w procesie z "Trybuną" po tekstach tej gazety o domniemanych związkach PC z aferami Telegrafu i FOZZ.

Związki ideowe z PiS? Hermeliński: - Bliska mi jest koncepcja oczyszczenia Polski z naleciałości PRL, idea dekomunizacji, niestraszne mi było powołanie CBA.

Czy podobają mu się projekty zaostrzenia kar dla nieletnich? - Ustawa z 1982 r. nie przystaje do dzisiejszej rzeczywistości, demoralizacja nieletnich jest nieporównywalnie większa, trudno jednak uznać, że jedyną słuszną drogą jest obniżenie granicy wieku, w którym sprawcy przestępstw ponoszą odpowiedzialność i zaostrzenie kar - odpowiada.

Nie zgadza się też z ministerialnym pomysłem wyjęcia spod kontroli korporacji prawniczych postępowań dyscyplinarnych. Gdy Przemysław Gosiewski w lutym groził samorządom adwokackim, że staną się "przedmiotem zainteresowania CBA", Hermeliński protestował: "To niewyobrażalny skandal". Te wypowiedzi - wiemy nieoficjalnie - nie podobały się szeregowym członkom PiS. Jednak trzy miesiące później z rekomendacji PiS Hermeliński został członkiem rady nadzorczej TVP, wczoraj sędzią Trybunału Konstytucyjnego.