Wandale zniszczyli nagrobek rodziców Michnika

Nieznani sprawcy zdewastowali nagrobek rodziców Adama Michnika na warszawskich Starych Powązkach.

Jeszcze w czwartek nagrobek był cały. Może to zaświadczyć pracownica cmentarza, która sprzątała grób. Wczoraj ok. godz. 11 ksiądz dyrektor Starych Powązek Marek Gałęziewski odebrał anonimowy telefon z informacją o zniszczeniu pomnika. Od razu powiadomił policję.

Kamienny blok z wykutymi nazwiskami Helena Michnik i Ozjasz Szechter został zrzucony na granitową płytę przykrywającą grób i potrzaskał ją na kawałki.

- Na tym cmentarzu zdarzają się drobne kradzieże, ale takiej dewastacji jeszcze nie widziałem - mówi dzielnicowy Mariusz Perko. Sprawą zajęła się Komenda Rejonowa Policji przy ul. Żytniej. Podinspektor Leszek Ślązek, zastępca komendanta rejonowego, mówi: - Na sto procent nie powiem, że to dzieło wandali. Jest możliwe, że ktoś przypadkiem otarł się o pionową płytę i zrzucił ją na nagrobek. Ale to raczej mało prawdopodobne.