Nagroda im. Sacharowa dla Aleksandra Milinkiewicza

- Ten gest dowodzi, że Europa pamięta o Białorusi - powiedział ?Gazecie? przywódca białoruskiej opozycji demokratycznej, dziękując za poparcie jego kandydatury przez polskich europosłów.

59-letni Aleksander Milinkiewicz został wczoraj wyróżniony przez Parlament Europejski prestiżową doroczną Nagrodą im. Andrieja Sacharowa przyznawaną za walkę o prawa człowieka i demokrację.

Pochodzący z Grodna Milinkiewicz podczas marcowych wyborów prezydenckich był kandydatem jednoczącej się białoruskiej opozycji demokratycznej. W sfałszowanych marcowych wyborach Milinkiewicz przegrał z Aleksandrem Łukaszenką.

Wtedy stanął na czele masowych protestów przeciw fałszerstwom. Po brutalnym rozbiciu przez milicję opozycyjnego miasteczka namiotowego w centrum Mińska i rozpędzeniu opozycyjnych demonstracji zapowiedział kontynuowanie walki. Wkrótce potem po raz pierwszy w życiu trafił na dwa tygodnie do więzienia za organizowanie demonstracji w rocznicę katastrofy w Czarnobylu.

Wczoraj prezydium europarlamentu zadecydowało, że to właśnie Milinkiewicz zasługuje na tegoroczne wyróżnienie upamiętniające przywódcę radzieckich dysydentów, laureata pokojowej Nagrody Nobla. Decydujące okazało się poparcie, jakie za namową posłów PO i PiS-u udzielili Białorusinowi chadecy z Europejskiej Partii Ludowej oraz konserwatyści z mniejszej frakcji UEN.

- Jestem szczęśliwy, że wygrała właśnie ta kandydatura - mówi wiceprzewodniczący europarlamentu Jacek Saryusz-Wolski (PO). - Dzisiejsza decyzja jest korzystna nie tylko dla samego Milinkiewicza, ale przede wszystkim dla demokratycznej opozycji na Białorusi oraz społeczeństwa tego uciskanego kraju - dodał polski eurodeputowany, podkreślając, że przyznanie nagrody będzie stanowiło dla Milinkiewicza dodatkową gwarancję bezpieczeństwa.

- Europejczycy wyciągnęli dziś do Białorusi dłoń w geście wsparcia i braterstwa. Europa poparła demokratyczną Białoruś, walczącą o wolność, sprawiedliwość i prawdę - cieszył się wczoraj z nagrody Milinkiewicz.

W rozmowie z "Gazetą" w Grodnie Milinkiewicz zapewnił nas także, że pieniądze z nagrody - 50 tys. euro - przeznaczy na wsparcie dla osób represjonowanych przez reżim białoruski, w tym dla Aleksandra Kazulina, który w marcowych wyborach również startował jako kandydat opozycyjny i od tej pory siedzi w więzieniu.

Nagroda im. Andrieja Sacharowa jest przyznawana od 1988 r. Jej laureatami w poprzednich latach byli m.in. Aleksander Dubczek, Kofi Annan, Nelson Mandela, organizacja Reporterzy bez Granic oraz Związek Dziennikarzy Białoruskich. Milinkiewicz odbierze swoją nagrodę 13 grudnia na sesji plenarnej PE.