Wydawca "Machiny" idzie na giełdę

Point Group - firma wydająca takie magazyny jak "Dlaczego" czy "Machina" - połączy się z giełdowym Arksteelem. W ten sposób znajdzie się na giełdzie, pomijając kosztowne procedury związane z ofertą publiczną.

Mechanizm połączenia jest prosty - Point Group przeniesie swój majątek na Akrsteel, a ten ostatni podniesie kapitał poprzez emisję akcji, które zostaną wydane udziałowcom Point Group. Sam Akrsteel nie prowadzi obecnie żadnej działalności i żyje z pożyczek od Point Group. "Spółka nie ma zdolności do generowania przychodów i zysków oraz posiada ujemne kapitały własne" - czytamy w komunikacie firm, które w tym tygodniu chcą złożyć plan połączenia w sądzie gospodarczym.

Po transakcji giełdowa spółka zmieni nazwę na Platformę Mediową Point Group (PMPG). Po wejściu na giełdę wydawca "Dlaczego" chce inwestować w telewizję, radio oraz nowe tytuły prasowe. W I kwartale przyszłego roku spółka chce uruchomić wortal "Machina", a do końca roku serwis internetowy umba.pl dla posiadaczy telefonów komórkowych. Plan połączenia powinien zostać złożony w sądzie gospodarczym jeszcze w tym tygodniu.

Kierowana przez 30-letniego Michała Lisieckiego PMPG zatrudnia ponad 120 osób, a jej zeszłoroczne przychody wyniosły prawie 18 mln zł, podczas gdy zysk netto sięgnął 1,5 mln zł. Firma szacuje, że w tym roku uda jej się poprawić przychody o połowę dzięki rozpoczęciu wydawania magazynu "Machina" (od marca tego roku) oraz zakupie spółki adMobile zajmującej się marketingiem mobilnym. W I połowie tego roku przychody firmy przekroczyły 16 mln zł.

To już kolejna tego typu transakcja w branży medialnej w tym roku. Wcześniej tylnymi drzwiami na rynek publiczny postanowiła wejść firma CR Media Consulting zajmująca się pośrednictwem przy sprzedaży reklam w radiu, prasie oraz internecie. Teraz próbuje ona przeprowadzić fuzję z notowaną na parkiecie firmą Internet Group, choć sprzeciwia się temu firma Team FM (mniejszościowy akcjonariusz powiązany z Broker FM).

Przejmowanie mniejszych spółek giełdowych, nierzadko mających problemy finansowe (tzw. wydmuszek), stało się nową moda na warszawskim parkiecie. Wynika to z korzystnej koniunktury rynkowej oraz tego, że wykorzystanie spółki już notowanej na giełdzie umożliwia wejście na parkiet z pominięciem skomplikowanych procedur i wysokich kosztów związanych z ofertą publiczną.