List od dyrekcji i pracowników Instytutu Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie

Jak doniosła prasa, europoseł LPR, prof. Maciej Giertych na urządzonej w Parlamencie Europejskim konferencji zażądał usunięcia ze szkół nauczania o ewolucji biologicznej, jakoby "nieznajdującej potwierdzenia w obserwacjach".

Taka wypowiedź biologa z tytułem profesorskim, wieloletniego pracownika Polskiej Akademii Nauk (także na stanowisku kierowniczym) daje na świecie fatalne świadectwo polskiej nauce.

Pomijając absurdalność tez prof. Giertycha w dziedzinie genetyki, chcielibyśmy odnieść się do jego rewelacji dotyczących paleontologii. Prof. Giertych od dawna popiera "kreacjonizm młodej Ziemi", głoszący literalną interpretację biblijnej Księgi Rodzaju - niedawne stworzenie świata z niezmiennymi gatunkami oraz potop powszechny jako wytłumaczenie skamieniałości.

Dorobek paleontologii już w XIX w. podważył doktrynę o niezmienności gatunków, a jej dalszy rozwój wyraźnie potwierdził przewidywania Darwinowskiej teorii ewolucji. Nie tylko w zapisie kopalnym znajduje się szczątki gatunków innych niż żyjące dziś (i w czasach biblijnej starożytności), ale są też wśród nich oczekiwane przez teorię formy o cechach przejściowych między grupami współczesnymi i ich przodkami.

Z drugiej strony, już pionierzy geologii w czasach przed Darwinem zorientowali się, że zapis kopalny wyklucza interpretację w kategoriach potopu powszechnego. Potężne struktury rafowe, wznoszone przez drobne organizmy morskie, wymagające bardzo długiego czasu, a dziś budujące m.in. nasze góry, pokłady soli w Kłodawie czy Wieliczce, powstałe w wyniku długotrwałego odparowywania wody morskiej, tropy zwierząt lądowych, np. dinozaurów, nienaruszone gniazda ich jaj zawarte w osadach wydmowych, badane m.in. przez polskich badaczy w Mongolii - wszystko to wyklucza możliwości powstania z burzliwych wód jednorazowego potopu. Było to oczywiste już dwa stulecia temu. Tym bardziej żenujące jest dawanie takiego świadectwa ignorancji przez naukowca w XXI w.

Nawet w kolebce kreacjonizmu, Stanach Zjednoczonych, próby walki z teorią ewolucji polegają już na lansowaniu jego złagodzonej wersji pod nazwą "inteligentnego projektu" (a i ta w ubiegłym roku została zdemaskowana jako religijnie motywowana pseudonauka). Jedynym krajem, w którym podjęto oficjalną próbę wprowadzenia kreacjonizmu do szkół (obok, a nie zamiast ewolucji), była Serbia (w 2004 r.). Jednak minister edukacji Liljana Colić - z nacjonalistyczno-prawosławnej partii - wycofała się ze swego rozporządzenia, zanim jeszcze weszło ono w życie.

Wyrażamy niepokój, że oprócz kompromitacji naszego kraju na arenie międzynarodowej wystąpieniami w europarlamencie, pod obecnym kierownictwem resortu edukacji może dojść do podjęcia działań prowadzących do odebrania polskiej młodzieży wiedzy o podstawowej teorii stanowiącej spoiwo nauk biologicznych. To zaś nie tylko uczyniłoby z naszego kraju pośmiewisko, ale także byłoby wymierną stratą dla poziomu edukacji i konkurencyjności Polski na arenie międzynarodowej.