Rozmowa z Adamem Balcerem, kierownikiem projektu tureckiego w Ośrodku Studiów Wschodnich w Warszawie

Roman Pawłowski: Jaką pozycję ma Orhan Pamuk w życiu publicznym Turcji?

Adam Balcer: Jest nie tylko pisarzem, ale jednym z najwybitniejszych przedstawicieli liberalnej inteligencji tureckiej. Nie tej dogmatycznej, jakobińskiej, ultraświeckiej, ale liberalnej, najbardziej europejskiej, o której w Turcji mówi się "oświeceni". To właśnie ta grupa uważa, że Turcja powinna zostać członkiem Unii Europejskiej, powinna się zdemokratyzować, rozliczyć czarne karty historii, zrobić rachunek sumienia w sprawie Ormian, poprawić status Kurdów. W tym kontekście można umieścić wypowiedź Pamuka o zamordowaniu miliona Ormian, za którą środowisko nacjonalistycznych prawników wytoczyło mu proces.

Czy wiadomość o Noblu dla Pamuka podzieli turecką opinię publiczną?

- Z pewnością nacjonaliści nie będą zadowoleni. Dla nich Pamuk nie jest bohaterem, ale symbolem kosmopolityzmu i liberalizmu. Trzeba jednak pamiętać, że Pamuk nie jest postacią jednoznaczną. Na przykład rządzące środowiska islamsko-demokratyczne mają do niego stosunek ambiwalentny. Jako świecki liberał nie jest postacią z ich bajki, ale kiedy miał proces, premier Recep Tayyip Erdogan i minister spraw zagranicznych Abdullah Gul występowali w jego obronie. To nie są jego sojusznicy, ale też nie są to jego wrogowie.

Spór o Pamuka nie ucichnie?

Nie, ponieważ dotyczy podstawowych pytań: jak zdefiniować naród turecki, jakim państwem ma być Turcja, jaka powinna być pozycja Kurdów, jak odnosić się do przeszłości. Każdy naród debatuje o tym przez całe pokolenia. Uważam, że jego pozycja jako pisarza ulegnie wzmocnieniu - rząd i wielu polityków będzie musiało przyznać publicznie, że to jest sukces Turcji.

Czy Ormianie wykorzystają nagrodę dla Pamuka do krytyki Turcji?

- Nie wyobrażam sobie, w jaki sposób mogliby to zrobić. Tym bardziej, że Pamuk wcale nie powiedział, że w imperium tureckim doszło do ludobójstwa. Mówił o konieczności rozliczenia czarnych kart historii i morderstwa na milionie Ormian.

Ale wiadomość o Noblu zbiegła się z informacją o ustawie Zgromadzenia Francuskiego, która przewiduje kary za kwestionowanie ludobójstwa Ormian. Nobel będzie odbierany przez pryzmat tej ustawy.

- Środowiska nacjonalistyczne w Turcji będą przekonywać, że Pamuk jest koniem trojańskim Zachodu, który szarga dobre imię narodu tureckiego. Ale to tylko zbieg okoliczności, nie wyciągałbym z tego daleko idących wniosków. Nie można jego twórczości sprowadzać jedynie do kwestii ormiańskiej. Pamuk porusza wiele innych tematów, pisze o tożsamości tureckiej, roli religii, świeckiego establishmentu, relacji między środowiskami religijnymi i świeckimi. Pokazuje Turcję niejednoznaczną, która ma mozaikową tożsamość i to jest największa zaleta jego twórczości.