Wjazd do Warszawy będzie zakorkowany

Wjazd do stolicy od strony Krakowa i Katowic w kolejny weekend będzie prawdziwą męką. Drogowcy dokończą remont al. Krakowskiej

Można się spodziewać powtórki scenariusza sprzed tygodnia. W czasie zwężenia jezdni w kierunku centrum na Okęciu utworzyły się dziesięciokilometrowe korki. W niedzielę, gdy warszawiacy wracali z weekendowych wyjazdów, trzeba było w nich stać niemal trzy godziny.

Remont połowy jezdni al. Krakowskiej od granicy z Raszynem do ul. Łopuszańskiej zacznie się w piątek po godz. 22 i skończy w poniedziałek nad ranem. W tym czasie kierowcy będą mieli do dyspozycji tylko jeden, lewy pas w stronę centrum. Co drogowcy zrobią, żeby kierowcy nie stali w tak ogromnych korkach jak w zeszłym tygodniu? Czy ustawią np. bardziej rzucające się w oczy tablice, które skierują na mniej obciążone trasy, np. przez Piaseczno? - Nawet gdyby tablice były wielkości Pałacu Kultury, to i tak kierowcy nie zwrócą na nie uwagi. To tylko dwa dni. Trzeba jakoś przeżyć ten remont - twierdzi Maria Łaniecka, dyrektor ds. zarządzania w Zarządzie Dróg Miejskich.

W weekend znowu można się też spodziewać kłopotów na Pradze. Remontowana będzie druga jezdnia ul. Targowej od Dworca Wileńskiego do Kijowskiej. ZDM chce jeszcze wyrównać nawierzchnię ul. Szczęśliwickiej od ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. do Al. Jerozolimskich na Ochocie.

Na ogromne korki będą też narażeni kierowcy wyjeżdżający z Warszawy w piątek Pułkową. Ok. godz. 17 mieszkańcy Łomianek w proteście przeciw budowie nowej trasy ekspresowej z Warszawy w stronę Gdańska zapowiadają blokowanie przejście dla pieszych.