GM nie połączy się z Renault-Nissanem

Nie będzie mariażu General Motors z Renault-Nissan. Amerykański koncern uznał, że musiałby wnieść zbyt duże wiano do związku z francusko-japońska firmą

Prowadzone od początku lipca rozmowy o sojuszu zerwano kilka dni po spotkaniu szefa GM Ricka Wagonera z szefem Renault-Nissan Carlosem Ghosnem. Koncerny nie czekały już do połowy października, kiedy zgodnie z pierwotnymi ustaleniami miały ocenić, czy opłaca im się wiązać.

GM uznał, że nie proponowano mu współpracy na równych warunkach. Renault-Nissan skorzystałby więcej na dostępie do światowej sieci dostawców GM i powinien za to zapłacić rekompensatę - ocenił amerykański koncern. Renault-Nissan chciał też zostać głównym akcjonariuszem GM i zdaniem Amerykanów powinien zapłacić za to premię. Amerykanom nie podobało się też, że po wejściu w sojusz z Renault-Nissan, nie mieliby już swobody w kooperowaniu z innymi firmami. Renault-Nissan nie chciało zaś płacić GM rekompensaty i oceniło, że takie żądanie jest sprzeczne "z duchem udanego sojuszu". Analityków nie zdziwiło fiasko negocjacji koncernów. Dave Cole z Center for Automotive Research stwierdził, że wkrótce GM zacznie zarabiać na wprowadzanej od kilku lat restrukturyzacji i nie potrzebuje już partnerów za wszelką cenę. Renault-Nissan twierdzi zaś, że będzie jeszcze szukać partnera w USA. Sugeruje to rozmowy z Fordem. Ale zdaniem analityków sojusz z Fordem jest także mało prawdopodobny.