Sośnierz stracił mandat

Marszałek Sejmu Marek Jurek podjął wczoraj decyzję, że nowo mianowany szef NFZ Andrzej Sośnierz traci mandat poselski

Zakończyło to dwutygodniową dyskusję na ten temat. Sam Sośnierz, poseł PiS, nie chciał złożyć mandatu w związku z objęciem nowej funkcji, bo uważał, że "nie ma takiej potrzeby". Powoływał się przy tym na ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora. - Konstytucja RP zabrania zatrudniania parlamentarzystów w administracji państwowej - upierała się Julia Pitera, posłanka PO. Pitera ustaliła, że PiS już kilka miesięcy temu zwracał się do sejmowego biura analiz w sprawie wyjaśnienia wątpliwości w tej sprawie. I dostał odpowiedź, że nie powinno się tych funkcji łączyć. Ale PiS wydawał się nieugięty. Wygaśnięcie mandatu Sośnierza oznacza, że na jego miejsce do Sejmu wchodzi kolejna osoba z listy PO - radny sejmiku śląskiego Józef Berger. Sośnierz wygrał wybory z listy PO, ale potem został z Platformy usunięty po publicznej krytyce władz partii za brak porozumienia z PiS.