Mniej podatku od spadku

Sejmowa komisja finansów publicznych poprze zwolnienie od podatku spadków i darowizn przekazywanych w ramach najbliższej rodziny.

Rząd zapisał zwolnienie w projekcie nowelizacji ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zwolnienie miałoby objąć część tzw. pierwszej grupy podatkowej, czyli małżonka, rodziców, dziadków, dzieci, wnuki, pasierba, ojczyma i macochę. - Chodzi o to, by zwolnić od podatku klasyczne przenoszenie majątku z pokolenia na pokolenie - tłumaczyli w środę posłom z komisji finansów publicznych przedstawiciele Ministerstwa Finansów. Zwolnienie ma objąć cały majątek, nie będzie żadnych ograniczeń kwotowych. Bez podatku, w ramach najbliższej rodziny, będzie też można przekazać dowolnie wysoką darowiznę. Warunkiem zwolnienia od podatku byłoby poinformowanie urzędu skarbowego o nabytym spadku bądź przyjętej darowiźnie.

- Chodzi o zapewnienie szczelności systemu podatkowego. Zawsze będziemy mogli sprawdzić, skąd darczyńca miał pieniądze i czy stać go było na darowiznę - tłumaczyli przedstawiciele Ministerstwa Finansów. Urzędu nie trzeba by było informować o nabyciu spadku lub darowizny, gdy byłyby one potwierdzone notarialnie. Albo gdy wartość majątku nabytego w ciągu pięciu lat od jednego członka najbliższej rodziny nie przekraczałaby (licząc od daty pierwszego nabycia) 9637 zł.

Posłom podoba się propozycja rządu. Maria Zuba z PiS już zapowiedziała jednak poprawkę rozszerzającą zwolnienie. Chce, by objęło ono także spadki i darowizny nabyte od rodzeństwa.

Jeszcze dalej idzie projekt przygotowany przez posłów PO. Ich zdaniem zwolnienie podatkowe powinno obejmować całą pierwszą grupę podatkową, czyli także zięcia, synową i teściów. - Tego będziemy się trzymać i mam nadzieję, że przekonamy do tego komisję - stwierdziła posłanka PO Krystyna Skowrońska.

Platforma chce przy okazji podnieść kwoty wolne od podatku od spadków. W przypadku drugiej grupy podatkowej (dalsza rodzina) miałaby ona wynieść 10 tys. zł (teraz jest 7276 zł), w trzeciej grupie zaś (osoby niespokrewnione) 7 tys. zł (teraz 4902 zł). Wyższe niż dziś miałyby być także progi podatkowe, czyli kwoty, po których przekroczeniu spadek lub darowizna wpadają pod wyższą stawkę podatku.

Ani rząd, ani PO nie chcą przy tym zmieniać stawek podatku. W pierwszej grupie nadal byłyby więc stawki 3,5 i 7 proc., w drugiej 7, 9 i 12 proc., a w trzeciej 12, 16 i 20 proc.

Zmiany mają za to objąć przepisy dotyczące ulgi mieszkaniowej. Dziś wolne od podatku jest nabycie w drodze spadku lub darowizny (pierwsza grupa) bądź tylko spadku (druga i pod pewnymi warunkami trzecia grupa) domu albo mieszkania o powierzchni do 110 m kw., jeśli jego nowy właściciel będzie w nim mieszkał przez co najmniej pięć lat. Rząd chce, by ulga przysługiwała osobom, które przez co najmniej pięć lat będą zameldowane w odziedziczonym lub podarowanym domu bądź mieszkaniu. Nieruchomość taką można będzie sprzedać przed tym terminem, pod warunkiem że uzyskane za nią pieniądze przeznaczy się w ciągu dwóch lat (teraz jest sześć miesięcy) na zakup innego domu albo mieszkania.

Podatnik, który - gdy urząd skarbowy zapyta, skąd miał pieniądze np. na zakup mieszkania - powie, że otrzymał darowiznę, ale zapomniał ją zgłosić, ma być objęty nową sankcją. Rząd chce, by nie zgłoszona darowizna podlegała 20-proc. podatkowi. W środę posłowie zastanawiali się, czy jeszcze nie podwyższyć tej stawki. To samo dotyczyłoby niezarejestrowanych pożyczek.

Zabawna sytuacja miała miejsce pod koniec środowego posiedzenia komisji. Posłowie, którzy przerobili już cały projekt zmian do ustaw o podatku od spadków i darowizn oraz o podatku od czynności cywilnoprawnych, trochę przez przypadek odkryli, że rząd chce zwolnić z tego ostatniego podatku pożyczki przekazywane w ramach najbliższej rodziny (wcześniej poseł Marek Wikiński z SLD zapowiedział złożenie poprawki obniżającej stawkę podatku od pożyczek z 2 proc. do 0,5 proc.). - Okazuje się, że rządowy projekt jest nawet lepszy, niż nam się zdawało - skomentowała przewodnicząca komisji Aleksandra Natalli-Świat.

Nad poselskimi poprawkami komisja będzie głosować w czwartek.