''Rolnicy z Marszałkowskiej'' bez dopłat?

Ministerstwo rolnictwa pracuje nad rozwiązaniami, które mają uderzyć w ?rolników z Marszałkowskiej?

Osoby, które kupowały grunty rolne tylko po to, żeby dostać unijne dopłaty bezpośrednie, mogą stracić część spodziewanych dochodów. Dopłaty bezpośrednie wypłacane w Polsce składają się obecnie z dwóch części - pierwszą finansuje Unia, drugą dobrowolnie dołożył polski rząd. I tę drugą ministerstwo rolnictwa chce odebrać osobom, które na swoje łąki i pastwiska nie wypuszczają zwierząt, a ograniczają się tylko do koszenia trawy. Obecnie, żeby otrzymać dopłaty, trzeba łąkę raz w roku skosić.

- Nie widzimy powodu, dla którego nasze, krajowe środki mają trafiać do tych "rolników z Marszałkowskiej", którzy ograniczają się do skoszenia trawy raz w roku - stwierdził jeden z wysokich rangą urzędników resortu goszczących w środę w Brukseli.

Ministerstwo rolnictwa, aby wprowadzić swój projekt w życie, musi go najpierw skonsultować z Komisją Europejską (ponieważ jest to fragment unijnej Wspólnej Polityki Rolnej).

Przedstawiciele resortu przekonują, że takie działania przysłużą się środowisku naturalnemu. Eksperci przekonują, że łąki, które są tylko raz do roku koszone, zaczynają się stopniowo degradować. Ten proces może powstrzymać wypasanie "zwierząt-przeżuwaczy" oraz spulchnianie i sztuczne nawożenie gleby. Obecnie aż 1 mln hektarów użytków zielonych nie ma żadnego kontaktu ze zwierzętami - służy do zarabiania na dopłatach oraz na sprzedaży siana, która w tym roku była wyjątkowo opłacalna.

Według proponowanych przepisów rolnicy wypasający zwierzęta dostaną zarówno "unijną", jak i "krajową" część dopłat bezpośrednich, dodatkowo między nich podzielona zostałaby ta kwota z polskiego budżetu, którą odjęto by osobom nieużywającym terenów zielonych do wypasu.

Zakładając, że nowy przepis mógłby wejść w życie od 2007 r., w Polsce zaczęłyby obowiązywać trzy stawki dopłat bezpośrednich: 70 euro za 1 ha dla tych, którzy mają użytki zielone, ale ograniczają się do ich koszenia, ok. 120 euro stawki "standardowej" dla pól obsianych zbożem i wreszcie 150 euro na każdy hektar użytku zielonego przeznaczonego pod wypas.