Arnold Schwarzenegger oczyszcza Kalifornię

Rządzący w Kalifornii Arnold Schwarzenegger porozumiał się z Demokratami w sprawie wprowadzenia restrykcyjnych ograniczeń emisji dwutlenku węgla

W środę po długich pertraktacjach między republikańskim gubernatorem a demokratyczną większością powstała ustawa o redukcji zanieczyszczenia powietrza. W czwartek powinna bez problemu zostać uchwalona, mimo sprzeciwu Republikanów. Kalifornia będzie pierwszym amerykańskim stanem, który się na to zdecydował.

Przemysł zostanie zmuszony do poważnego zredukowania ilości wypuszczanych do atmosfery gazów cieplarnianych, chociaż poszczególne zakłady będą mogły handlować przyznanym kredytem na zanieczyszczenia. - Stworzymy system oparty na prawach rynku, co uczyni Kalifornię światowym liderem redukowania emisji zanieczyszczeń - zapowiedział gubernator Schwarzenegger. Jego zdaniem do 2020 roku Kalifornia powinna zmniejszyć zakres emisji dwutlenku węgla o jedną czwartą i powrócić do poziomu z 1990.

Ten najbardziej zaludniony i najbogatszy stan USA zajmuje w rankingu zatruwaczy atmosfery 12. miejsce na świecie. Arnold Schwarzenegger ubiega się o reelekcję w listopadzie i najwyraźniej postawił na ekologię - wbrew własnej partii i prezydentowi.

Przeciwnicy nowej ustawy obawiają się, że wypłoszy ona przemysł z Kalifornii. Jednak w Dolinie Krzemowej oczekuje się raczej rozwoju ekologicznych technologii i wielu nowych miejsc pracy.

Mieszkańcy stanu obawiają się globalnego ocieplenia - zagroziłoby ono miastom na wybrzeżu i czapom śniegu w górach Sierra Nevada, które zaopatrują w wodę znaczne obszary stanu. W sondażach niemal 80 proc. Kalifornijczyków opowiada się za pilnymi działaniami na rzecz ochrony środowiska.