Kim jest bogini w bikini?

Pogoda przestała nas rozpieszczać. Za oknami jest szaro i deszczowo. Ale wystarczy spojrzeć w inne okno - to telewizyjne, by przenieść się w klimat tropików. Zabierają nas tam niemal codziennie ?Dziewczyny w bikini". Pokazywany przez Polsat program to quiz z zagadkami, które rozwiązują widzowie. Niektórzy dzwonią, by wygrać nagrody pieniężne, ale dziewczyny w bikini mają rzesze fanów, którym marzy się nie kasa, ale ślubny kobierzec. Oczywiście z panną młodą odzianą w kostium kąpielowy.

Z Natalią Jakułą* - dziewczyną w bikini rozmawia Iwona Bugajska

Pewnie, aby dostać się do programu, musiałaś pokonać wiele kandydatek?

- Ależ ja nigdy w żadnym castingu nie brałam udziału!

No to co się stało, że dostałaś rolę?

- Nic. Tylko stanęłam za barem.

To ja już nic nie rozumiem.

- OK, to po kolei. Zaraz po maturze postanowiłam wyjechać do Anglii. Dostałam pracę jako opiekunka do dzieci, ale weekendy miałam wolne i strasznie mi się nudziło. To poszłam pracować w barze. Tam zobaczył mnie dyrektor TelecomsTV z Anglii, który zamierzał zrobić polskie "Dziewczyny w bikini". Ale polski casting chyba nie wypadł najlepiej i on nie znalazł odpowiednich dziewczyn. Zrobił mi więc sesję próbną. A potem powiedział: nadajesz się.

Nie bałaś się. Obce miasto...

- ...tak, tak, obcy facet. Same zagrożenia. Nie, nie bałam się. Następnego dnia przyniósł do baru laptopa, pokazał mi urywki programu, powiedział, co i jak. Dostałam dobrą pensję, taką, że... za dwa lata pracy mogę kupić mieszkanie w Warszawie. Ha! Nawet na bikini dostałam pieniądze, od razu kupiłam 20! Pracuję trzy godziny dziennie, co prawda w nocy, ale resztę dnia mam wolne. Duuużo wolnego czasu. No żyć nie umierać!

Ale wdzięczysz się przed kamerą prawie naga. Nie przeszkadza ci to?

- Nie, bo dobrze się czuję ze swoim ciałem. Jestem przyzwyczajona. Miałam 15 lat, jak zostałam modelką.

Wtedy też ktoś cię znalazł?

- Nie, pojechałam sama, a właściwie z moją siostrą, bo była starsza. Moja nauczycielka powiedziała raz: Jesteś ładna, wysoka. Jedź do Warszawy, może się spodobasz. To pojechałam. I w tej agencji się spodobałam. Zresztą siostra też.

A nie nudzi cię, że w tym programie ciągle mówisz to samo.

- Tak, wiem, mówię tam o takich pierdołach... Ale ludzie to lubią.

Macie wy, "Dziewczyny w bikini" swoich fanów? Oferty matrymonialne?

- Ależ oczywiście. Np. pan Stefan, dzwoni do nas kilka razy w tygodniu.

Z ofertą matrymonialną?

- Nie, on gra o pieniądze. Oferty przychodzą mailem.

Odpisujesz?

- Raczej nie. Może gdyby było w nich coś ciekawego?

Co ludzie, dajmy na to twoi sąsiedzi mówią, gdy widzą Cię na ekranie. Pochodzisz z małej miejscowości...

- Cieszą się, że dziewczyna z ich środowiska dostała się do telewizji bez znajomości. Poza tym chyba się przyzwyczaili. Przez kilka lat byłam modelką Cymbeline, jeździłam z pokazami po świecie, byłam na zdjęciach tu i tam. Było mnie widać.

Ale niedługo nie będzie Cię już widać. Fani na pewno załamują ręce, bo znikasz z "Dziewczyn w bikini".

Tak, ale nie znikam z telewizji. Od września będę w nowym programie "Hallo kasa", tyle że już ubrana.

Czy jest coś, co ci się nie powiodło?

- Przez te ciągłe rozjazdy rozpadł się mój trzyletni związek.

Kiedy tak Cię słucham, wydaje mi się, że wszystko udaje ci się jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Co byś powiedziała dziewczynie z małego miasta, która nie jest zadowolona ze swojego życia?

- A nie, takiej to się nie da pomóc. Ona zawsze będzie załamywać ręce... A w tym, co mówisz, rzeczywiście jest sporo racji. Jakoś wszystko mi się układa. Ledwie skończyła mi się umowa u angielskich pracodawców, natychmiast pojawiła się oferta z telewizji. Inny przykład? Marzyłam, by zacząć studia, ale dojeżdżać z Londynu?... Nie da rady. Bach! Producenci zdecydowali, że program nagrywany będzie z Litwy. Stamtąd do Warszawy znacznie bliżej. Układa mi się, ale wiem dlaczego. Bo jestem odważna.

*Natalia Jakuła ma 20 lat, w programie jest od marca. Pochodzi z miejscowości Łomna. Uwielbia uprawiać sport, codziennie chodzi do fitness clubu. W tej chwili mieszka w Wilnie, bo tam kręcony jest program. W tym roku zamierza zacząć studia na wydziale media i komunikacja społeczna. Marzy, by w przyszłości pracować po drugiej stronie kamery, w studiu.

Program ''Dziewczyny w bikini'':