Przybędzie komorników i będą skuteczniejsi?

Rewolucję w systemie ściągania należności szykuje Ministerstwo Sprawiedliwości. Urynkowienie usług komorników ma przyspieszyć procedury i pomóc przedsiębiorcom. Prawnicy protestują i ostrzegają: - Nie będzie się już opłacać ściągać alimentów, stracą najsłabsi.

O rewolucji mówią i wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Józefowicz, i eksperci Banku Światowego, do których ministerialne projekty trafiły na konsultacje. Przekonują, że system trzeba natychmiast zmienić.

- Pora, by to rynek zdecydował o tym, ilu ma być komorników. Tak jest w Holandii, w Wielkiej Brytanii, nawet na Słowacji. A u nas powołanie komornika trwa latami i w dużej części zależy to od dobrej woli samorządu komorniczego. Pewne, że komorników jest za mało - zaznacza Krzysztof Józefowicz.

Jak jest źle

Diagnozę obecnej sytuacji stawia Jacek Wojciechowicz, polski ekspert Banku Światowego: - Zaangażowaliśmy się w sprawy sądownictwa, bo nasze badania pokazują, że Polska ma zaległości w stosunku do swoich sąsiadów. Czas potrzebny do dochodzenia praw z umów w Polsce jest najdłuższy spośród państw regionu, według badań "Doing Business" Banku Światowego wyprzedzają nas nawet Albania i Kazachstan. Poza tym przedsiębiorcy nie wykazują zaufania, że sądy są w stanie wyegzekwować ich prawa. System sądowniczy od lat nie nadążał w Polsce za rozwojem gospodarczym.

Zdaniem ekspertów Banku Światowego to "komornicy trzymają karty". Badania instytucji pokazują, że tylko 1/3 orzeczeń jest egzekwowana przez komorników. - Groźba komorniczej egzekucji wcale nie motywuje dłużników. W takich warunkach bardzo trudno prowadzi się interesy - ocenia Jacek Wojciechowicz.

Bank Światowy badał łatwość prowadzenia interesów na całym świecie - w ogólnym kryterium "egzekwowania zobowiązań" Polska znalazła się na 104. miejscu. W Polsce jest dziś ok. 600 komorników. Z danych BŚ na egzekucję czeka prawie 2 mln decyzji. A przeprowadzenie egzekucji trwa średnio 300-400 dni. Od momentu złożenia sprawy do wyegzekwowania długu mija średnio aż 980 dni. Średnia regionalna to 393 - to najnowsze badanie "Doing Business".

Jak będzie dobrze po krachu korporacji

Ustaliliśmy, że nowelizacja ustawy o komornikach sądowych i egzekucji trafiła już do Rady Ministrów. Co ma zmienić?

- To działania w kilku sferach. Przyspieszymy działania sądów. Ale wyrok to połowa sukcesu, potem jest egzekucja. Stworzyliśmy katalog czynności komornika, na które przysługuje skarga. Nie będzie już można skarżyć się na samo wysłanie listu przez komornika. Bo dotąd była to jedna z metod na przedłużenie postępowania - przyznaje minister Józefowicz.

Największe zmiany szykują się jednak w dostępie do zawodu komornika. - Nabór na aplikacje komornicze będzie należał do ministra sprawiedliwości [w tym momencie prowadzi go samorząd komorniczy wspólnie z ministerstwem]. Nie będzie sztucznie ustalanego przez samorząd komorniczy limitu na aplikacjach: kto zda, zostanie aplikantem. Potem asesura. Komorników będzie więc więcej, w niektórych regionach ich liczba może się nawet potroić. Ale o tym zdecyduje rynek - przyznaje Krzysztof Józefowicz.

Komornicze rewiry mają być wyznaczone obszarami działalności sądów rejonowych. A komornikiem będzie mógł w nich zostać każdy, kto spełni określone warunki - korporacja nie będzie tu mieć wiele do powiedzenia.

Korporacja ostrzega przed korupcją

Krajowa Rada Komornicza już protestuje, a projektowi MS zarzuca nawet sprzyjanie korupcji. "(...) Wprowadzenie zasady, że w tym samym rewirze może działać wielu komorników zmuszonych do ostrej konkurencji w walce o byt, rodzić będzie zachowania korupcyjne. W Niemczech dopuszczono kiedyś nieograniczoną konkurencję między komornikami, która doprowadziła do rozkwitu korupcji. Wierzyciele korumpowali komorników, a komornicy wierzycieli w walce o uzyskanie najlepszych zleceń. Ustawodawca niemiecki wkrótce zrezygnował ze szkodliwych przepisów rodzących patologie" - napisali komornicy w liście do premiera Jarosława Kaczyńskiego.

Minister Józefowicz: - Komornicy nie są zadowoleni, bo my mówimy: "musi was być więcej".

Wiceprezes KRK Andrzej Kulągowski podkreśla, że wprowadzenie konkurencji między komornikami spowoduje marginalizowanie spraw "niewygodnych". - Komornik jest dziś funkcjonariuszem publicznym, ma określone zadania zlecone przez państwo. Jeśli wprowadzi się tu wolny rynek, bardziej będzie mu się opłacać brać zadania dochodowe. Wyobrażam sobie, że kiedy zgłosi się pani z egzekucją długu alimentów byłego męża, to komornik odeśle ją do konkurencji. I tak dalej. Czy ktoś zastanawiał się nad tym, jak kancelarie będą mogły się utrzymać, realizując zadania zlecone w warunkach wolnego rynku? - pyta wiceprezes.

Jacek Wojciechowicz podkreśla, że zmiany przygotowane przez MF to dobry krok do przyspieszenia procedury ściągania należności. Ministerstwo zapowiada kolejne. A komornicy liczą się z tym, że forsowanych przez MF zmian nie zdołają zablokować.

Przedsiębiorcy przyznają, że ściągalność należności w Polsce jest fatalna. Krzysztof Adamek, prezes LCS Logisitcs (finalista Konkursu Przedsiębiorca Roku) opowiada o swoich doświadczeniach: - Jest ich niestety sporo. A spotkałem się z przypadkami, w których komornik nie potrafił wyegzekwować długu od firmy, która właśnie wyleasingowała samochody. Ryzyko nieściągalnych należności trzeba sobie wliczyć w koszty. To blokuje rozwój - podkreśla.

Jak Ministerstwo Sprawiedliwości chce usprawnić prowadzenie biznesu

Przyspieszenie i uproszczenie postępowania sądowego w sprawach gospodarczych. W czasie postępowania sądowego nie będzie już można wprowadzić dodatkowego pozwanego i przez to przedłużać postępowania. Wyroki sądów pierwszej instancji zasądzające świadczenia pieniężne będą automatycznie zobowiązywać do zabezpieczenia należności (dziś potrzeba do tego tytułu wykonalności). Projekt zmian w KPC jest dyskutowany w komisjach sejmowych.

Rozszerzenie uprawnień tzw. referendarza sądowego, który ma odciążyć sędziów (referendarz będzie prowadził czynności przygotowawcze, a sędzia skupi się tylko na rozstrzyganiu sporów). Zmiany w KPC są dyskutowane w Sejmie.

Informatyzacja - w przyszłym roku wszystkie rozprawy mają być elektronicznie zapisywane. Według zapewnień MS wszystkie wydziały gospodarcze zostaną zinformatyzowane. Przygotowane są zmiany w kodeksach, które umożliwią rezygnację z ręcznego protokołowania na rzecz nagrywania rozpraw (według wyliczeń prawników można przez to oszczędzić do 20 proc. czasu pracy).