Ben Laden kocha Whitney Houston

Najbardziej poszukiwany terrorysta świata, przywódca Al Kaidy Osama ben Laden, ma swój ulubiony typ urody. Zdaniem Osamy najpiękniejszą kobietą jest amerykańska piosenkarka i aktorka Whitney Houston - donosi portal "Hindustan Times".

Miłość Osamy do Houston opisuje w swojej autobiografii sudańska pisarka i poetka Kola Boof.

Sama Boof twierdzi, że była "seksualną niewolnicą" Ben Ladena, z którą znany terrorysta spędzał dużo czasu na wspólnych rozmowach. - Powiedział mi, że Whitney Houston jest najpiękniejszą kobietą jaką kiedykolwiek widział - opowiada Boof. - Mówił mi jak bardzo jest piękną i jak miły ma uśmiech. Twierdził też, że Whitney jest prawdziwą muzułmanką, ale na złą drogę ściąga ją amerykańska kultura i jej mąż, Bobby Brown - dodaje.

Według pisarki Osama często opowiadał o wielkich planach jakie wiąże z Houston i o możliwości zabicia Browna, który te plany mógł pokrzyżować.

Uczucia Ben Ladena nie zachwiał nawet jego negatywny stosunek do fryzur Houston i jej...koloru skóry. Boof opisuje, iż Osama nie znosił związanych włosów i często, widząc piosenkarkę, pytał retorycznie: - Dlaczego nosisz taką fryzurę?....tylko małpki tak robią. Mózg zamachów 11/09 nie przepadał również za czarnoskórymi kobietami. - Afrykanki nadają się tylko do zapewniania najniższych męskich przyjemności...- miał mawiać Ben Laden.

Kolor skóry Houston jednak Osamie nie przeszkadzał.

Czy Osama ma szansę u Whitney?