Pierwszy polski rollercoaster?

Śląski Park Kultury i Wypoczynku stara się o pieniądze z Unii na wybudowanie niezwykłej kolejki górskiej

Jazda na rollercoasterze jest tylko dla odważnych wielbicieli wesołych miasteczek. To wagoniki, które pędzą z zawrotną szybkością z góry w dół po krętych trasach. I właśnie takie pierwsze w kraju urządzenie chce postawić Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. - W Polsce nie ma takiej kolejki. Gdyby została zbudowana, wesołe miasteczko, tak jak w latach 70., przyciągałoby turystów z całego kraju - mówi Cezary Dominiak, nowy prezes WPKiW.

Na nowe atrakcje park potrzebuje około 12 mln euro. Jeśli wydatki na karuzele zostałyby wpisane do tzw. kluczowych projektów unijnych województwa, park miałby zagwarantowaną unijną dotację bez konieczności startowania w konkursie. Ale w urzędzie marszałkowskim uważają, że nie warto nawet się oto starać. - W grupie kluczowych projektów unijnych jest wpisana rozbudowa Pyrzowic, budowa DTŚ-ki, nowego Muzeum Śląskiego oraz Biblioteki Uniwersyteckiej. Koszt tych inwestycji to już prawie 200 mln zł, a jeszcze swoje propozycje mają nam podać cztery subregiony województwa - mówi Elżbieta Bieńkowska, dyrektorka wydziału programowania rozwoju i funduszy europejskich w UM.