Cała władza w ręce PiS?

Głosujesz na Samoobronę - głosujesz na PiS; głosując na LPR - głosujesz na PiS, głosujesz na komitet ?Nasza Gmina? - głosujesz na PiS. I PiS bierze całą władzę w samorządzie

Taka możliwość wynika z przygotowanego przez PiS i Samoobronę projektu zmian w samorządowej ordynacji wyborczej. Zwraca na nią uwagę Robert Golański z Katedry Ekonomii Matematycznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, autor opinii o projekcie nowelizacji, do której dotarła wczoraj "Gazeta".

Zwraca on uwagę, że w złożonym w Sejmie projekcie nie ma zakazu wchodzenia w kilka różnych bloków wyborczych. A to oznacza, że najsilniejsza partia bloku (czyli, jak wynika z sondaży, PiS), może wejść w oddzielny blok z LPR, oddzielny z Samoobroną i oddzielny z lokalnymi stowarzyszeniami.

W takim wypadku przy ustalaniu podziału mandatów każdy blok byłby liczony oddzielnie. Głosy oddane na PiS byłyby liczone kilka razy! Efekt? PiS jako lider kilku najsilniejszych bloków może zdobyć wszystkie mandaty w okręgu - szczególnie tam, gdzie ma wysokie notowania, a partie, które weźmie do bloków niskie (w granicach wyborczego progu).

Golański zwraca uwagę, że taka możliwość jest niezgodna z konstytucyjną zasadą równości (głosując raz na dany komitet, wyborca oddawałby tyle głosów, w ilu blokach wyborczych uczestniczy dana lista).

I że wyborcy wcale nie będą wiedzieli, które partie są w bloku: jego utworzenie zgłasza się komisji wyborczej, ale nie trzeba go ogłaszać publicznie.

Projektem PiS i Samoobrony Sejm zajął się przy dużym sprzeciwie PO, PSL i SLD, które zbojkotowały głosowanie nad jego wprowadzeniem. Jest krytykowany przez samorządowców i ekspertów od samorządu (m.in. prof. Jerzego Regulskiego i prof. Michała Kuleszę).

Jeśli zostanie przyjęty, opozycja chce skarżyć go do Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec sierpnia zajmie się nim Sejm.