Niesio這wski o kaczorach

Z senatorem i profesorem nauk biologicznych Stefanem Niesio這wskim rozmowa o kaczkach

Wojciech Staszewski: U kaczki krzyżówki zwraca uwagę jedna cecha: kaczor w szacie godowej jest pięknie upierzony, a samica - szara.

Stefan Niesiołowski*: Tak, kaczor jest dużo atrakcyjniejszy, kolorowy, większy. U tego gatunku samiec gra bowiem pierwsze skrzypce. Samica jest bezbarwna, zmarginalizowana, żyje w cieniu samca.

Czy mogłaby się z tego wyzwolić?

- Kiedy ona nie chce. Ma bezbarwną naturę, woli pozostawać w tle.

Ale w lecie kaczory tracą kolorowe pióra podczas tzw. pierzenia.

- Tak. Kaczor po wypierzeniu staje się podobny do samicy. Jest wtedy markotny, nieaktywny, zaszywa się w szuwarach i czeka. U kaczorów po okresach świetności zawsze przychodzą takie chude dni.

Encyklopedyczny opis mówi, że wtedy "zaszywają się w niedostępnych miejscach, aby przetrwać ten okres". Kiedy to się dzieje?

- Szczyt okresu godowego to maj. Od czerwca należy spodziewać się wycofania kaczorów z aktywnej działalności, siedzą w krzakach. Ale to też w zgodzie z ich naturą - one są próżniakami. Przekazują swój materiał genetyczny, potem samica wysiaduje jaja, a kaczor oddaje się próżnowaniu.

Co wówczas kaczory robią?

- Nic ciekawego, taplają się w błocie. Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki. Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto: wyławiają owady, ślimaki, małże. Ale kaczor zjada tylko połowę z tego, co wydobędzie, resztę rozpaprze. Można to zaobserwować na podwórku, kiedy kaczory okupują koryto.

Głos kaczorów jest określany jako "miękkie i nosowe kwakanie" w odróżnieniu od samicy, która kwacze jak zwykła kaczka domowa.

- To kwakanie jest czasem miękkie, czasem bardziej skrzeczące. Ale występy wokalne nie są mocną stroną kaczorów. W chórze ptaków na łonie przyrody kaczki psują harmonię dźwięków. Kaczor nigdy nie będzie słowikiem. Jak w dowcipie: słowik kończył konserwatorium, a kaczor też, tyle że zaocznie.

Jak wyglądają relacje kaczek z innymi ptakami?

- Czasem są atakowane przez drapieżniki, ale rzadko, bo to duże ptaki. Z innymi ptakami wodno-błotnymi nie mają kontaktów, trzymają się oddzielnie.

Są raczej nieufne czy odważne?

- Odważny to jest łabędź, który w obronie swoich młodych potrafi zaatakować nawet kajak z ludźmi. Kaczka jest płochliwa, postraszona łatwo zrywa się do lotu i ucieka.

Są jednak odporne, np. na ptasią grypę.

- Zarażają się tą chorob, ale potrafią ją przechorować i potem roznoszą wirusa H5N1. Z punktu widzenia epidemiologicznego są szkodliwe.

Panie Profesorze, nie lubi Pan kaczek.

- Niszczą zbiorniki, degradują środowisko. W Łodzi jest kilka stawów, które co roku padają ofiarą inwazji kaczek. Taki zbiornik jest potem wyjałowiony, zanieczyszczony odchodami, zamulony przez nerwowe poszukiwania pożywienia, a rośliny nad brzegiem są poobgryzane i zdeptane.

A piękne klucze kaczek na niebie?

- Kaczki latają ciężko i na krótkie odległości. To ptaki mało szlachetne. A to, co mało szlachetne, dobrze się czuje przy postępującej degradacji środowiska. Kiedy w środowisku przychodzą niekorzystne zmiany, to ich ofiarą padają w pierwszej kolejności szlachetne orły, czaple, zimorodki, kraski, żołny - ptaki kolorowe i piękne. A kaczkom, gawronom, kawkom i gołębiom taka degradacja sprzyja.

Kaczka jest ptakiem łownym.

- Okres ochronny trwa krótko, pewnie osiem tygodni do odchowania piskląt. Dokładnie trzeba by spytać myśliwych. Ja nie strzelam do zwierząt. Nawet do kaczek i kaczorów.

* Stefan Niesiołowski - senator Platformy Obywatelskiej, profesor biologii, jego specjalność to entomologia (owady) oraz hydrobiologia (fauna wodna)