Autostradowi milionerzy spod Strykowa

Ceny gruntów w pobliżu autostrady A2 w Łódzkiem w ciągu dziesięciu lat podskoczyły stokrotnie. We wsi Smolice pod Strykowem każdy rolnik już jest albo zostanie milionerem.

Gdy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w 1996 r. wykupywała działki pod przyszłą autostradę A2 pod Strykowem w Łódzkiem płaciła nieco ponad złotówkę za m kw. , czyli 10 tys. zł za hektar. - Wtedy pies z kulawą nogą nie interesował się naszymi polami - wspomina Mariola Jędrzejczak, sołtys Smolic. - Teraz mamy swoje pięć minut.

Dziś rolnicy z podstrykowskich wsi za hektar pola przy autostradzie mogą dostać nawet milion złotych! Będzie tu skrzyżowanie dwóch najważniejszych autostrad A2 (Berlin -Warszawa) i A1 (Gdańsk - Katowice). To najlepsze miejsce na centra logistyczne i magazyny. W ciągu doby przejedzie tędy 20 tys. samochodów. Inwestorzy z całego świata biją się o działki, a rolnicy śrubują ceny.

Smolice to mała wieś w gminie Stryków, 20 km od Łodzi. 86 gospodarstw: głównie na słabych glebach, trzy sklepy spożywcze, warsztat samochodowy, firmy układające płytki i masarnia. Jedna asfaltowa droga. Nie widać, że mieszkają tu bardzo zamożni ludzie.

Eldorado zaczęło się w 1998 r., gdy pojawiła się firma Casino (właściciel marketów Géant i Leader Price). Wtedy ziemia szła już po 200 tys. zł za hektar. W 2004 r. przyszli Holendrzy. Wtedy rolnicy brali już po 420 tys. zł. Rok temu ziemią zainteresował się niemiecki producent opakowań Prowell. Rolnicy się zorganizowali, wybrali negocjatorów, ustalili wspólną cenę. Jutro, gdy premier będzie otwierać autostradę z Konina do Strykowa, podpiszą akty notarialne. Stanęło na ponad 600 tys. zł za hektar!

Czasem jeden rolnik potrafi zablokować cały interes. W Smolicach wspominają gospodarza, który bardzo długo nie chciał się zgodzić na cenę oferowaną przez francuską firmę. W końcu inwestor postawił płot, trochę krzywo, ale tak, że zupełnie ominął działkę rolnika. - Pokazujemy go jako przestrogę - mówią w Smolicach.

W sąsiedniej wsi - Sosnowcu - amerykański koncern informatyczny Dell chciał kupić 100 hektarów pod fabrykę. Cena przekraczała milion złotych za hektar, ale na sprzedaż nie zgodził się pan Wiesław, właściciel działki w samym środku planowanej inwestycji. Cena była dla niego za niska. Dell się wycofał. Jednak mieszkańcy Sosnowca rozmawiają już z firmą logistyczną z Francji o sprzedaży 30 ha ziemi.

Milionerzy ze Smolic niechętnie opowiadają o swoich interesach.- Remontuję dom, kupiłem nowy samochód - opowiada pan Henryk. - Teraz rozmawiamy z kolejną firmą. Stawki podskoczyły do 800 tys. za hektar.

Burmistrz Strykowa Andrzej Jankowski: - Podatki nowych inwestorów pozostające w gminie stanowią już 25 proc. wszystkich dochodów Strykowa - mówi.

Nie trzeba likwidować żadnej z sześciu szkół (była taka groźba), co roku można odnowić 12 km dróg, gmina jest w całości podłączona do wodociągów i skanalizowana. - Chcemy przekształcić jeszcze 1200 hektarów działek rolnych pod inwestycje w pobliżu skrzyżowania autostrad - zapowiada Jankowski. A rolnicy zacierają ręce.