Komórki macierzyste: UE sfinansuje badania

Batalia o to, czy z unijnych pieniędzy powinno się finansować badania nad komórkami macierzystymi, poróżniła wczoraj kraje UE. Stanowisko Polski - by pieniędzy na takie badania nie dawać - przegrało.

- Nasze stanowisko nie zostało poparte przez dostatecznie dużą liczbę państw, tak żebyśmy mogli zablokować odpowiednie przepisy - tłumaczył "Gazecie" minister nauki prof. Michał Seweryński po zakończeniu wielogodzinnego maratonu negocjacyjnego na posiedzeniu Rady UE w Brukseli.

O zwycięstwie mogą natomiast mówić te państwa, które chciały, by pieniądze z unijnego funduszu znanego jako "Siódmy Program Ramowy" mogły być na takie badania wydawane.

Żeby choć trochę zadowolić te państwa, które tak samo jak Polska sprzeciwiały się jakiemukolwiek finansowaniu przez UE badań nad zarodkowymi komórkami macierzystymi, Komisja Europejska przygotowała specjalne oświadczenie, które stwierdza, że euro z "Siódmego Programu Ramowego" nie będą mogły być przeznaczone na niszczenie ludzkich zarodków, z których pobiera się komórki macierzyste.

To jednak niewielkie pocieszenie dla polskiego rządu. - Oświadczenie Komisji jest wewnętrznie sprzeczne - z goryczą twierdzi prof. Seweryński. Dlaczego? Bo w dalszej części oświadczenia Komisja twierdzi, że o ile niszczenie zarodków nie będzie finansowane przez UE, to już każdy następny etap badań nad komórkami macierzystymi - owszem - może być finansowany.

Przedstawiciele rządu RP jeszcze w poniedziałek rano mogli mieć nadzieję, że uda się zablokować finansowanie z unijnego budżetu badań nad komórkami macierzystymi. Początkowo wydawało się bowiem, że za całkowitą blokadą finansowania opowiada się cała koalicja państw z Polską i Niemcami na czele.

Według wstępnych szacunków ta koalicja mogła liczyć nawet na 87 głosów w Radzie. Do zablokowania decyzji Rady brakowało zaledwie trzech głosów, czyli poparcia np. niewielkiej Słowenii.

Jednak już w trakcie obrad Rady okazało się, że Niemcy nie grają w tej samej drużynie co Polska. Stanowczy sprzeciw zgłaszali tylko przedstawiciele Polski oraz Austrii, Litwy, Malty i Słowacji. Widząc, że dalszy opór nie ma sensu, przedstawiciel polskiego rządu poprosił o odnotowanie w protokole obrad "stanowczego sprzeciwu Polski". I to był już koniec batalii.

Teraz ostateczny projekt zapisów "Siódmego Funduszu Ramowego" trafi do Parlamentu Europejskiego, który najprawdopodobniej w listopadzie zakończy prace legislacyjne.

Poniedziałkowa decyzja Rady i spodziewana jesienią decyzja PE wcale jednak nie oznaczają, że naukowcy pracujący w Polsce będą mogli ubiegać się o finansowanie badań nad komórkami macierzystymi. Każdy projekt badawczy dotowany z "Siódmego Funduszu Ramowego" musi być bowiem zgodny z prawem krajowym. A w Polsce zarówno Sejm, jak i rząd sprzeciwiły się takim badaniom.

Zarodkowa komórka macierzysta to taka, która jest w stanie przekształcić się w dowolną komórkę ludzkiego organizmu. Przykładowo - może stać się komórką układu krwionośnego, komórką mięśnia sercowego, komórką mózgową. Eksperci są przekonani, że dalsze badania nad komórkami macierzystymi mogą doprowadzić do przełomu w walce z takimi chorobami jak parkinson, alzheimer, schorzenia serca, cukrzyca, urazy rdzenia kręgowego itp.

Komórki macierzyste można uzyskiwać od osób dorosłych, jednak najlepszą jakość i najwięcej zastosowań mają komórki pobierane z ludzkich zarodków gromadzonych np. w klinikach zajmujących się leczeniem bezpłodności oraz zabiegami zapłodnienia in vitro. Dramat polega na tym, że pobranie komórek macierzystych z ludzkich zarodków zabija je. I to właśnie wzbudza największe kontrowersje natury moralnej: część naukowców i wielu polityków przekonuje, że żaden postęp naukowy nie może usprawiedliwiać zabijania istot ludzkich, którymi ich zdaniem są embriony.

Także stanowisko Kościoła katolickiego w tej sprawie jest jednoznacznie negatywne. Ale już 59 proc. Europejczyków opowiada się za rozwojem badań nad komórkami macierzystymi.

Finansowanie badań z wykorzystaniem komórek macierzystych wywołuje ogromne spory. Nie tylko w Unii Europejskiej. Kilka dni temu prezydent USA George W. Bush zawetował ustawę przyjętą przez Kongres, która umożliwiała wydawanie publicznych pieniędzy na badania z użyciem zarodkowych komórek macierzystych. Było to pierwsze weto w historii prezydentury Busha.

Finansowanie badań nad komórkami macierzystymi jest jedynym tak bardzo kontrowersyjnym elementem "Siódmego Programu Ramowego". Ten specjalny centralnie zarządzany fundusz unijny ma za zadanie dotowanie najważniejszych dla europejskiej nauki projektów badawczych. I ma na to kolosalny budżet - 54,5 mld euro na lata 2007-13.

Więcej o: