Pogranicznicy krajów UE, łączcie się

Czy polscy pogranicznicy będą wkrótce łapać nielegalnych imigrantów na granicach Hiszpanii lub Włoch?

Komisarz ds. sprawiedliwości Franco Frattini zaproponował wczoraj, by w Unii zaczął działać specjalny 250-, 300-osobowy oddział pograniczników z różnych państw, którzy w ciągu maksymalnie dziesięciu dni mogliby pojechać do dowolnego państwa UE, by wesprzeć je w razie nagłego kryzysu - np. masowego napływu nielegalnych imigrantów.

Wezwani do pomocy pogranicznicy otrzymywaliby te same uprawnienia co lokalna straż graniczna. Mogliby więc np. zatrzymywać osoby, kontrolować ich tożsamość itp. W czasie służby nosiliby swoje narodowe umundurowanie. Ich działania koordynowałyby władze państwa przyjmującego pomoc oraz specjalna unijna agencja FRONTEX mająca siedzibę w Warszawie.

Pomysł poparło już kilka państw, wśród nich Hiszpania i Malta, które od miesięcy zmagają się z gigantyczną falą nielegalnej imigracji z Afryki. Na same Wyspy Kanaryjskie dotarło w tym roku blisko 11 tys. nielegalnych imigrantów, dwa razy więcej niż w całym 2005 r.

Utworzenie międzynarodowego oddziału pograniczników to niejedyny pomysł na zwalczanie nielegalnej imigracji przedstawiony w środę przez Komisję Europejską. Frattini przedstawił rządom krajów UE także projekt utworzenia unijnej bazy danych o osobach z krajów trzecich, które kiedykolwiek przekroczyły unijną granicę. To pozwoliłoby wychwytywać osoby, które wcześniej nielegalnie przedłużały pobyt w UE.