Tomaszów zwalcza w UE pomysł władz Piotrkowa

Tego w Polsce jeszcze nie było. Prezydent Tomaszowa Maz. chce zablokować w Komisji Europejskiej unijny projekt warty 102 mln zł złożony przez sąsiedni Piotrków Trybunalski

To największy konflikt między miastami w regionie łódzkim. Z jednej strony stoi Mirosław Kukliński, prezydent Tomaszowa, z drugiej - Waldemar Matusewicz, prezydent Piotrkowa. Między nimi - Zalew Sulejowski, obiekt konfliktu.

O co chodzi? Piotrków Trybunalski wystąpił do Unii o dofinansowanie gigantycznej inwestycji, jaką jest rozbudowa oczyszczalni ścieków. Projekt jest warty prawie 102 mln zł, a ponad połowę pieniędzy ma dać na niego unijny Fundusz Spójności. Według pierwszego projektu Piotrków zobowiązał się do wybudowania kanału, tak by oczyszczone ścieki nie trafiły do Zalewu Sulejowskiego, skąd wodę do picia czerpią m.in. Tomaszów i Łódź. Bruksela po sprawdzeniu, że władze miasta nie uregulowały sprawy budowy kanału z właścicielami gruntów, przez które miał przebiegać, projekt odrzuciła. Wówczas pojawił się drugi pomysł: odprowadzanie ścieków do zalewu, już bez konieczności ich kosztownego przetaczania kanałem. Taki projekt trafił już do Brukseli i został wstępnie zaakceptowany.

Gdy dowiedziały się o tym władze Tomaszowa, wpadły w szał. - To jest niesłychane, że Piotrków chce swoje ścieki wpuszczać do Zalewu Sulejowskiego. Pomijając już fakt, że nad wodą wypoczywają tysiące mieszkańców Łódzkiego, to przecież my tę wodę pijemy - mówi Mirosław Kukliński, prezydent Tomaszowa. - Już dziś z powodu zanieczyszczeń musimy zamykać niektóre kąpieliska. A co będzie, gdy trafią tu brudy z 80-tysięcznego miasta?

Tomaszów zamówił dwie ekspertyzy - z Uniwersytetu Łódzkiego i łódzkiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Obydwie potwierdzają, że dodatkowe ścieki zdegradują zbiornik.

Innego zdania jest Piotrków. - Mamy opinie z wojewódzkiego inspektoratu sanitarnego i urzędu wojewódzkiego, że oczyszczone ścieki nie zagrożą zalewowi. Mało tego, będą lepiej oczyszczone, niż przewidują to unijne normy - mówi Waldemar Matusewicz, prezydent Piotrkowa.

Po takiej odpowiedzi Tomaszów postanowił zablokować całą inwestycję. Przed kilkoma dniami Kukliński wysłał do Komisji Europejskiej protest, w którym sprzeciwia się finansowaniu projektu przez Unię.

Matusewicz: - To stawia nasz region w beznadziejnym świetle. Pokazuje, że mamy bałagan i nie potrafimy wykorzystać unijnych pieniędzy. Szkoda, że pan Kukliński w taki sposób zaczął kampanię wyborczą.