Pionierzy polskiej reklamy

Muzeum Narodowe w Krakowie ma największą w Polsce kolekcję plakatów secesyjnych. Na otwartej własnie wystawie ?Fin de siecle w Krakowie? pierwszy raz pokazano te zbiory w całości

Nic dziwnego, że krakowskie muzeum z łatwością zgromadziło olbrzymią - 400 sztuk - kolekcję plakatów młodopolskich. Bo to pod Wawelem powstało ich najwięcej w tym czasie i to tam pojawił się pierwszy polski plakat artystyczny.

I to już w 1894 r. Czyli zaledwie trzy lata po tym, jak Touluse-Lautrec zareklamował w ten sposób Moulin Rouge, Feliks Wygrzywalski nagłaśniał Powszechną Wystawę Sztuki we Lwowie, a pięć lat później Stanisław Wyspiański zrobił nowatorski plakat do "Wnętrza" Maeterlincka.

Kraków, który jeszcze w połowie XIX w. był właściwie prowincjonalną galicyjską mieściną, już na początku XX wieku zajął piąte miejsce w rankingu największych miast monarchii austriackiej - po Wiedniu, Trieście, Pradze i Lwowie. Przed I wojną pod Wawelem ukazywało się aż 109 czasopism (w tym siedem dzienników), działało 38 towarzystw naukowych i oświatowych z czego 21 - artystycznych. Był tu Teatr Miejski, teatrzyki, scenki literackie i kabarety z słynnym Zielonym Balonikiem.

W 1907 r. otwarto pierwsze kino - "Cyrk Edisona", a miasto ogarnęła gorączka rowerowa, narciarska i piłkarska. O kibiców walczyły towarzystwa sportowe Wisła i Cracovia. Dobre prognozy ekonomiczne przyciągały w okolice miasta inwestorów i przedsiębiorców. Nie szczędzili oni grosza na organizowanie pokazów, kiermaszy, targów, festynów i wystaw.

Swoje usługi i towary reklamowali właśnie na plakatach, które zamawiali u najlepszych artystów tamtych czasów, związanych z krakowską Akademią Sztuk Pięknych - Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer, Teodor Axentowicz, Leopold Gottlieb, Karol Frycz, Kazimierz Sichulski, Władysław Skoczylas czy Wojciech Weiss. To byli pionierzy polskiej reklamy. Nie stronili od propagandy partii politycznych, uzdrowisk, jaskini rozrywek, alkoholu, herbaty, papierosów.

Wystawa w Gmachu Głównym przypomina atmosferę tamtego Krakowa sprzed stu lat. Aż 80 proc. plakatów, które można tam zobaczyć, pokazano po raz pierwszy. Oprócz tych znanych jak najstarsze dzieła Wyspiańskiego czy Wygrzywalskiego propagujące sztukę i rozrywkę są świetne prace reklamujące towary i usługi.

Krowa w pięknej ramce to najstarszy - z 1897 roku - plakat handlowy Antoniego Pocajłowicza zrobiony na "Wystawę bydła czerwonego w Krakowie". A zasłaniająca się wachlarzem para przemykająca do kabaretu Hades na "rzeczy wesołe i niepożyteczne" to świetne dzieło z 1911 r. zapowiadające już art déco autorstwa Witolda Jurgielewicza.

Ciekawość budzą plakaty secesyjne inspirowane kulturą ludową, strojami, rzemiosłem, ornamentyką. Na plakacie według projektu Piotra Stachiewicza przystojny góral trzyma model sanatorium Dłuskiego dla gruźlików w Zakopanem, które reklamowało się tym między innymi, że miało palarnię dla chorych.

Duch ludowości zresztą mocno zaciążył nie tylko nad grafiką młodopolską, lecz w ogóle nad sztuką tamtego czasu. Powrót do folkloru był przecież jednym z założeń stylu zakopiańskiego stworzonego wówczas przez Stanisława Witkiewicza. Góralszczyznę czuć na tej wystawie nie tylko w grafice użytkowej. W Gmachu Głównym można obok plakatów zobaczyć m.in.: kilimy, szkło artystyczne, szyby dekoracyjne, suknie i buty, bieliznę damską (męskiej Muzeum Narodowe w Krakowie nie ma, a cała wystawa jest zrobiona tylko w oparciu o jego zbiory), nakrycia głowy, wyroby złotnicze i meble. Swobodna kompilacja motywów secesyjnych z ornamentyką góralską czy huculską w niektórych rzeczach daje zaskakujące efekty. Serwis do kawy w "stylu zakopiańskim" projektu Jana Szczepkowskiego wygląda, jakby był wyrżnięty z drewna i pomalowany przez dziecko. A meble autorstwa Ludwika Pugeta ozdobione stylizowanymi na góralsko metalowymi palmetami i parzenicami czy podobnie dekorowana suknia secesyjna wymyślona przez Marię Łabęcką to czysta egzotyka.

Większość z pół tysiąca eksponatów prezentowanych na wystawie wydobyto z magazynów po raz pierwszy.

"Fin de siecle w Krakowie. Grafika użytkowa, tkaniny, rzemiosło artystyczne ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. Gmach Główny Muzeum Narodowego w Krakowie, al. 3 Maja 1. Autor i kurator: Magdalena Czubińska. Wystawa potrwa do 17 września.