Honorowy gość arcybiskup Paetz

Podejrzewany o molestowanie seksualne młodych kleryków abp Juliusz Paetz był honorowym gościem obchodów Czerwca '56 oraz jednym z trzech hierarchów Kościoła, którzy odprawili mszę św. na pl. Mickiewicza

Środa 28 czerwca. Na pl. Mickiewicza w Poznaniu, gdzie odbywały się główne obchody rocznicy Czerwca 1956 r., przybyło blisko 6 tys. ludzi. Wielu z nich nie mogło uwierzyć, że w wśród honorowych gości znalazł się abp senior Juliusz Paetz. W internecie zawrzało. "Jestem katoliczką, nie życzę sobie twarzy PANA Paetza na żadnej uroczystości, którą celebruje Kościół" - to tylko jeden z wielu wpisów, jakie pojawiły się na portalu Gazeta.pl.

Dlaczego abp Paetz odprawiał mszę św.? Ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik prasowy poznańskiej kurii, nie chce tego komentować. Zapytaliśmy, kto zaprosił abp. Paetza na czerwcowe uroczystości. - Kuria takiego zaproszenia nie mogła wystosować, bo nie była organizatorem obchodów. Proszę zatem pytać w urzędzie miasta - mówi ks. Szczepaniak.

Ustaliliśmy, że arcybiskupa zaprosił wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz. Jak do tego doszło? Abp Paetz po prostu napisał list z prośbą o zaproszenie. Dotarliśmy do listu. Arcybiskup senior pisze: "Szanowny Panie (...), zbliża się ceremonia obchodów Czerwca 1956 (...), pragnę uczestniczyć w wyżej wymienionych obchodach. (...) Jestem poznaniakiem urodzonym na Jeżycach, gdzie rozpoczęły się tragiczne wydarzenia. (...) Jako młody seminarzysta byłem świadkiem tych wydarzeń i modliłem się w intencji (...)". Abp Paetz wymienia w liście również swoje zasługi dla Poznania - sprowadził tu Jana Pawła II, wspierał lokalną "Solidarność", "obdarzając ją szczerą duszpasterską troską". I kończy: "(...) sądzę, że zrozumiałe jest moje pragnienie wzięcia udziału w uroczystościach".

Szef gabinetu prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego Marek Kalemba przyznaje: - To list, który abp Paetz przysłał do nas 22 maja. Po jego lekturze wiceprezydent Frankiewicz zgodził się wysłać zaproszenie do arcybiskupa.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Grobelny również się na to zgodził. Jeden z urzędników mówi anonimowo: - Prezydent Grobelny wiedział o liście. I dał zielone światło, aby wysłać zaproszenie.

Zapytaliśmy Grobelnego, czy nie zaskoczyła go obecność abp. Paetza pod Poznańskimi Krzyżami. - Obecność arcybiskupa podczas obchodów rocznicy nie jest niczym dziwnym. Obserwuję życie Kościoła w Poznaniu i arcybiskupa na oficjalnych uroczystościach religijnych widziałem w ostatnim czasie kilka razy - odparł.

Od ujawnienia afery z molestowaniem kleryków minęły cztery lata. W tym czasie abp Paetz nieczęsto pojawiał się publicznie. Miesiąc temu w telewizyjnej relacji z pożegnania Benedykta XVI cała Polska zobaczyła arcybiskupa, który długo ściskał papieską dłoń.

Arcybiskup Paetz powinien być zapraszany na uroczystości państwowe