Pielęgniarki protestują

W dwóch łódzkich szpitalach - ?Barlickim? i Centralnym Szpitalu Klinicznym przy ul. Czechosłowackiej - pielęgniarki zorganizowały akcje protestacyjne. Domagają się 30-proc. podwyżki.

W dwóch łódzkich szpitalach - "Barlickim" i Centralnym Szpitalu Klinicznym przy ul. Czechosłowackiej - pielęgniarki zorganizowały akcje protestacyjne. - Na dwie godziny odeszłyśmy od łóżek pacjentów - twierdzi Elżbieta Matuszak, szefowa pielęgniarskiego związku zawodowego w "Barlickim". - W czasie naszego strajku nie było żadnych operacji, a zastępowały nas oddziałowe i lekarze. - Nie ma szans na realizację żądań, tym bardziej że w kwietniu pielęgniarki dostały 7-proc. podwyżki - mówi Anna Murlewska, dyrektor szpitala ds. medycznych. W CSK nastroje są lepsze. Wczoraj delegacja pielęgniarek negocjowała z dyrekcją. Dziś spotykają się ponownie. - Zaproponuję porozumienie - zapowiada dyrektor Wojciech Bieńkiewicz, ale szczegółów nie chce zdradzać.