Koniec strajku pediatrów

Lekarze i pielęgniarki z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki zgodzili się na podwyżki zaproponowane przez dyrektorkę. W poniedziałek podpiszą porozumienie i skończą strajk.

- Cieszę się, że strajk już się kończy, a my wychodzimy z niego z twarzą - mówił wczoraj dr Grzegorz Bajor, szef komitetu strajkowego. Strajk w centrum zaczął się 22 maja. Jeden z największych szpitali dziecięcych w kraju niemal zamknął poradnie, a na oddziały przyjmował tylko dzieci w przypadku nagłych zachorowań. Strajkujący chcieli 30-proc. podwyżek. Dyrektorka Renata Póda proponowała im najpierw po 3, potem po 10 proc. podwyżki. Kolejne negocjacje kończyły się fiaskiem.

Wicepremier Ludwik Dorn, wiceminister zdrowia Bolesław Piecha i rektor Śląskiej Akademii Medycznej prof. Ewa Małecka-Tendera zaczęli grozić, że zadłużony na ponad 40 mln zł szpital może zostać zlikwidowany, bo straty spowodowane strajkiem doprowadzą do jego upadłości. W ostatnią środę powtórzył to w Katowicach Zbigniew Religa.

Wczoraj po południu strajkujący kolejny raz zasiedli do rozmów z dyrektorką. Po trzech godzinach dogadali się w sprawie podwyżek za lipiec, sierpień i wrzesień (od października więcej zapłaci NFZ). Lekarze dostaną o 40 proc. więcej, czyli 730 zł brutto. Pielęgniarki blisko 300 zł (w czwartek proponowano im tylko 250 zł). Podwyżki zostaną wypłacone w pięciu ratach ze względu na zadłużenie szpitala.