Wydawcy o łamaniu wolności słowa

?Wolność słowa na świecie jest coraz bardziej zagrożona? - wynika z raportu Światowego Stowarzyszenia Wydawców Gazet (WAN) , które rozpoczyna swój doroczny kongres w Moskwie

W 59. Światowym Kongresie Prasy i 13. Światowym Forum Wydawców Gazet, które organizuje WAN, uczestniczy w tym roku ok. 1,7 tys. szefów gazet i instytucji medialnych z ponad stu krajów. Oficjalnej poniedziałkowej inauguracji kongresu będzie towarzyszyć spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, którego rosyjscy demokraci oskarżają o tłamszenie wolności słowa, neutralizację krytyki prasowej i podporządkowanie państwu największych stacji TV.

Wybór Moskwy na miejsce kongresu wywołał kontrowersje wśród wielu członków WAN, ale m.in. zdaniem Nanany Asłamazjan, szefowej niezależnej rosyjskiej organizacji pozarządowej Internews, kongres może być "wolnościowym impulsem" dla rosyjskich dziennikarzy.

W raporcie WAN o zagrożeniach wolności słowa na świecie wymienia się też państwową presję na coraz mniej liczne wolne media w Rosji. Jednak rosyjscy współorganizatorzy kongresu (z prokremlowskich organizacji dziennikarskich) przedstawiają go jako formę walki z krzywdzącymi stereotypami o Rosji. Wymieniają wśród nich "propagowane na Zachodzie" informacje o odradzaniu się cenzury w Rosji.

Wśród polskich uczestników Kongresu i Forum są m.in. Piotr Niemczycki, wiceprezes Agory (wydawcy "Gazety Wyborczej") i prezes Międzynarodowego Instytutu Prasy, organizacji walczącej na całym świecie o wolne słowo oraz redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Grzegorz Gauden.