Kowal do Biura Bezpieczeństwa Narodowego?

Prezydent szykuje nominację na szefa BBN

BBN nie ma szefa od początku kadencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. P.o. szefa jest Andrzej Urbański, szef prezydenckiej kancelarii. - Jest bardzo trudno godzić obowiązki na tych dwóch stanowiskach, mam nadzieję że w najbliższym czasie zapadną decyzje w sprawie obsady szefa BNN - powiedział "Gazecie".

W przeszłości w Kancelarii Prezydenta nieoficjalnie mówiono, że kandydatem na szefa BBN mógłby być były minister spraw zagranicznych Stefan Meller, ale od momentu, gdy dał do zrozumienia, że nie po to odszedł z MSZ, by wejść do Pałacu, pogłoski ucichły.

Dziś wedle nieoficjalnych informacji największe szanse ma poseł PiS Paweł Kowal, obecny szef sejmowej komisji kultury. Bardzo sprawnie przeprowadził nowelizację ustawy o KRRiT, a poza tym jest zaufanym prezydenta Lecha Kaczyńskiego jeszcze z czasów, gdy był on prezydentem Warszawy. On sam zapewniał nas, że takiej propozycji od prezydenta nie otrzymał. Politycy PiS zbliżeni do Kancelarii Prezydenta są zdania, że dzięki działalności posła Kowala może poprawić się wizerunek prezydenta.

- Prezydent zwrócił się w kierunku polityki zagranicznej, a szwankowała polityka wewnętrzna. Gdyby BBN kierował poseł Kowal, prezydent zwróciłby się bardziej w kierunku polityki wewnętrznej, zająłby się sprawami bezpieczeństwa państwa - powiedział nam jeden z nich.

BBN formalnie jest sekretariatem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Ale za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego stał się jedną z najważniejszych instytucji urzędu prezydenckiego w sprawach polityki bezpieczeństwa i polityki zagranicznej.

Gdy prezydentem został Lech Kaczyński, BBN zapadł w senny spokój, choć tam miały być przygotowane newralgiczne dla państwa ustawy o zarządzaniu kryzysowym państwa.

- Przekładamy papiery z biurka na biurko, przygotowywane są jakieś założenia do strategii państwa, których chyba nikt nie czyta - powiedział nam jeden z pracowników departamentu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi BBN.

Szefem tego departamentu został w grudniu generał Stanisław Woźniak - w przeszłości oficer analityczny Sztabu Generalnego i WSI, następnie wojskowy dyplomata i m.in. dowódca misji ONZ w Libanie, który w tym roku żegna się z siłami zbrojnymi i przechodzi na emeryturę. Jego zastępcą jest admirał Ryszard Łukasik "odziedziczony" po Kwaśniewskim.

W ostatnim czasie widoczne działania BBN ograniczyły się do wysłania jednego oficera do Wielkiej Brytanii na sesję "Psychological Aspect of Russian Foreign Policy". Innym wydarzeniem było wręczenie w kwietniu sztandaru 32. Ośrodkowi Dowodzenia i Naprowadzania.

Z opinią o zastoju w BBN nie zgadza się Andrzej Urbański. - Tam trwa reorganizacja i przygotowanie tej instytucji do nowych zadań - tłumaczy.