LPR chce zrobić płk. Chwastka wiceministrem w MON

PiS: Obecność LPR w MON to dla nas trudny problem

Płk Ryszard Chwastek cztery lata temu zasłynął wypowiedzeniem posłuszeństwa szefowi MON oraz generałom. - Bardzo lobbuję, żeby został sekretarzem lub podsekretarzem stanu - powiedział "Gazecie" Sylwester Chruszcz, lider LPR w Zachodniopomorskiem i wiceprezes partii. - To jeden z najzdolniejszych oficerów w polskim wojsku. Jego wiedza, kompetencje i doświadczenie powinny zostać wykorzystane. Nie powinien tak szybko odchodzić w stan spoczynku.

- Cieszę się, że kierownictwo Ligi ma pozytywną opinię o mnie i że chce mi powierzyć taką funkcję - mówi Chwastek.

Według ustaleń koalicyjnych LPR i Samoobrona mają nie wchodzić do resortów siłowych. Ale niedawno Samoobrona zaczęła domagać się zmiany tego ustalenia. Teraz do niej dołącza LPR.

Co na to PiS? - Codziennie z naszymi koalicjantami prowadzimy konsultacje i negocjacje na różne tematy - powiedział "Gazecie" wiceprezes PiS Adam Lipiński. - Obecność LPR w MON to dla nas trudny postulat.

Wiceminister MON Aleksander Szczygło (PiS) stawia sprawę jasno: - Mamy pełną kierowniczą obsadę, mamy podsekretarzy i sekretarzy stanu.

Bronisław Komorowski (PO), były szef MON: - To niemożliwe. Rozmawiałem z ministrem Radkiem Sikorskim, który zapewnił mnie, że nie będzie roszad w kierownictwie resortu.

Kim jest płk Chwastek

Głośno było o nim w 2002 r. Jako dowódca szczecińskiej 12. Dywizji Zmechanizowanej na konferencji prasowej w swojej jednostce zarzucił swoim zwierzchnikom łamanie prawa, niekompetencję i mafijne układy przy awansach, niszczenie armii i wypowiedział posłuszeństwo ministrowi obrony. Ówczesny szef MON Jerzy Szmajdziński odwołał go natychmiast ze stanowiska, a rokosz Chwastka tłumaczył tym, że został on pominięty w planowanych awansach na stopień generała. W 2003 r. sąd wojskowy zdegradował go do podpułkownika (w apelacji Chwastek jednak obronił stopień, nadal jest pułkownikiem) i skazał na rok więzienia w zawieszeniu (to orzeczenie zostało podtrzymane - jest prawomocnie skazany).

Sylwester Chrusz uważa, że wyrok sądu wojskowego nie powinien dyskredytować Chwastka do zajęcia ministerialnego stanowiska, bo nie zrobił nic złego. - To jego przeciwstawienie się tak niekompetentnym oficerom w środowisku wojskowym było wielką odwagą - podkreśla. Żołnierze uważali go za bohatera. Nic złego nie zrobił - był oddany polskiej armii.

Chwastek ma dobre kontakty z lokalnym biskupem. "Jest pan człowiekiem szlachetnym i prawym" - usłyszał niedługo po buntowniczym wystąpieniu od biskupa pomocniczego archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej Jana Gałeckiego.

Ma 51 lat. Jest oficerem rezerwy. W 2002 r. z ramienia LPR kandydował na prezydenta Szczecina (zdobył 5,5 proc. głosów). Do LPR nie należy, jest jej ekspertem ds. obronności kraju.

marc