Przyszły pracownik obserwowany już na studiach

Na tym portalu pracodawca znajdzie pracownika jeszcze, kiedy będzie on studentem. I będzie mógł śledzić jego rozwój.

Na pomysł założenia portalu wpadli pracownicy olsztyńskiego Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej. - Podsunęło nam go życie, bo mamy trudności ze zdobyciem odpowiedniej kadry - mówi Marian Sadowski, dyrektor ds. produkcji i usług ZETO. - W szkołach młodzi ludzie nie uczą się tego, czego oczekuje od nich przyszły pracodawca. Dlatego, przyjmując do pracy absolwenta, z góry zakładamy, że przez pół roku trzeba go szkolić i nie można spodziewać się po jego pracy efektów. Nasz plan polega na tym, by wyłapywać i wychowywać sobie pracownika już w czasie studiów.

W projekt włączyły się: Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Olsztyńska Szkoła Wyższa, politechnika i uniwersytet w Białymstoku. - Pod koniec maja podpisujemy umowę partnerską, oprogramowaniem i stroną techniczną zajmie się ZETO, a na początku czerwca gotowy projekt trafi do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego - zapewnia Józef Górniewicz, prorektor ds. kształcenia olsztyńskiego uniwersytetu.

Pieniądze na portal pomysłodawcy chcą zdobyć z Unii Europejskiej.

- To będzie pierwsza w Polsce platforma, na której pracodawcy będą udzielać studentom wskazówek. A dla uczelni będzie to źródło informacji, jakie są oczekiwania nie tylko rynku pracy, ale i kierunku kształcenia studentów - uważa Górniewicz.

Uczelnia za zgodą studentów będzie zamieszczać na portalu ich nazwiska ze szczegółowym przebiegiem studiów (przedmioty, oceny z zaliczeń), CV. Będzie też skrzynka kontaktowa. - Pracodawca wybranemu studentowi będzie mógł przekazywać wskazówki, w czym musi się podszkolić.

Portal ma ruszyć w październiku. - W pierwszym roku przygotujemy go do obsługi dwóch uczelni olsztyńskich i dwóch białostockich tylko dla umówionych wcześniej z nami pracodawców - zapowiada Sadowski. - Ogólnodostępny stanie się pod koniec 2007 r.

Co na to studenci? Wojtek Zamaro, III rok prawa UWM: - Jeśli będą tam wszelkie informacje, nie tylko kierunek i przebieg studiów, ale znajomość języków, dodatkowe zajęcia, kursy, doświadczenia, to naprawdę może się okazać skuteczne. Fajne jest to, że pracodawca może w to zaglądać, i jak ktoś mu się spodoba, modelować trochę jego wykształcenie.

Joanna Kozak, IV rok architektury krajobrazu i II edukacji artystycznej UWM: - Pomysł jest naprawdę fajny. Tylko by to działało, trzeba zachęcić pracodawców, by tam zaglądali. I przede wszystkim zrobić sondę wśród nich, jakich informacji by oczekiwali.