Pielgrzymka papieska w mediach

Pielgrzymka papieska wzbudziła spore zainteresowanie wśród sponsorów. Czy widzowie pójdą w ich ślady? Na razie TVP nie spodziewa się tak dużej oglądalności, jaka towarzyszyła wizytom Jana Pawła II.

Środki od sponsorów pozwolą organizatorom pokryć m.in. koszty budowy ołtarzy, nagłośnienia oraz wyposażenia służb medycznych. Nie wszystkie firmy ofiarowały pieniądze. Część z nich wypożyczyła samochody, autokary lub podarowała np. komputery. Wśród firm sponsorujących wizytę Benedykta XVI są tacy giganci, jak LOT, Siemens czy TP SA, ale również mniejsze firmy, jak np. krakowska firma doradztwa podatkowego Skalski i Skalski czy Ozon Media (wydawca tygodnika "Ozon"). Żadna nie ujawnia wysokości swego wkładu, a biura prasowe sponsorów niechętnie rozmawiają na temat swojego zaangażowania.

To nie jest sponsoring

Firmy wspierające pielgrzymkę są wymieniane w materiałach Episkopatu, otrzymały po mniej więcej 20 wejściówek na msze, a ich prezesi będą mogli spotkać się z Benedyktem XVI osobiście w najbliższy piątek. - Nie będzie to audiencja, lecz przejście w grupie osób obok papieża i uściśnięcie dłoni - mówi Łukasz Kardas, szef działu marketingu Ceramiki Paradyż. Najważniejszy jest jednak dyplom Oficjalnego Sponsora papieskiej wizyty, który uprawnia firmy do używania znaczka wizyty w firmowych materiałach prasowych i reklamowych. Ale większość firm nigdy tego nie zrobi. - To nie wchodzi w grę. W naszym wypadku jest to raczej działalność charytatywna niż sponsoring. Nie oczekujemy wzrostu sprzedaży, obecności w mediach czy innych korzyści - podkreśla Krzysztof Jakubiak z Polpharmy. Inni sponsorzy wypowiadają się podobnie, choć prawo do używania znaczka kosztowało ich średnio 152 tys. zł.

TVP bez reklam piwa

W tym roku TVP nie przygotowała specjalnej oferty dla reklamodawców (przy poprzednich pielgrzymkach podnosiła ceny reklam). Spoty przy relacjach z pielgrzymki zostały sprzedane w 90 proc. (tak samo jak inne bloki reklamowe w maju). TVP szacuje, że średnia oglądalność wzrośnie tylko nieznacznie. - Trudno będzie powtórzyć sukces sprzed czterech lat, kiedy Jan Paweł II był w Polsce po raz ostatni - mówi Kazimierz Piekarz z biura reklamy TVP (wtedy oglądalność wzrosła o blisko 30 proc.).

Jak już pisaliśmy, telewizja publiczna nie będzie emitowała w tym okresie m.in. reklam piwa, produktów higieny intymnej, środków antykoncepcyjnych, bielizny osobistej. Branżowy miesięcznik "Press" poinformował w środę w swoim serwisie elektronicznym, że stacja odrzuciła 40 spośród 400 zgłoszonych spotów reklamowych.