S這wenia przyjmie euro w 2007 roku

S這wenia b璠zie pierwszym nowym krajem cz這nkowskim Unii, kt鏎y wejdzie do strefy euro. Litwa na razie nie zostanie do niej dopuszczona - postanowi豉 we wtorek Komisja Europejska

Takiej decyzji spodziewali się wszyscy. Zielone światło dla maleńkiej Słowenii, czerwone dla Litwy. Słoweńcy będą mogli wprowadzić euro do obiegu w swoim kraju już 1 stycznia 2007 r., bo spełnili wszystkie warunki, znane jako kryteria z Maastricht. Komisja Europejska nie szczędziła we wtorek władzom w Lublanie pochwał za dobrą politykę makroekonomiczną.

Nie ona jedna. Agencja ratingowa Standard & Poor's natychmiast podniosła ocenę wiarygodności kredytowej Słowenii z AA minus do AA. Lepszy rating oznacza niższe oprocentowanie obligacji i niższe koszty obsługi długu.

Chwaleni przez KE byli także Litwini, ale jednak będą musieli pozostać przy licie, bo potknęli się o kryterium inflacyjne. W marcu inflacja na Litwie wynosiła 2,7 proc., podczas gdy próg wyznaczono na poziomie 2,6 proc.

I na nic zdały się wyjaśnienia, że to wszystko przez drożejące ropę i gaz oraz szybki (7,5-procentowy!) wzrost gospodarczy. - Nie mamy innego wyjścia. Od dawna ostrzegaliśmy, że Litwa może nie spełnić kryterium inflacyjnego, i sugerowaliśmy, że Litwa powinna odłożyć w czasie wniosek o wejście do strefy euro - mówił we wtorek unijny komisarz ds. monetarnych Joaquin Almunia.

- To bezduszna decyzja - komentuje Bogusław Grabowski, były członek rady Polityki Pieniężnej, obecnie prezes PTE Skarbiec Emerytura. - Z formalnego punktu widzenia usprawiedliwiona, ale dla długoterminowego interesu Eurolandu zła. Kryterium inflacyjne wyliczano na podstawie wskaźnika cen w państwach nienależących do strefy euro i na dodatek - jak Polska - niezamierzających się w niej znaleźć - wyjaśnia.

Wtorkowa decyzja Komisji dla Litwinów miała tym bardziej gorzki smak, że oznacza zablokowanie ich euroambicji o co najmniej kilkanaście miesięcy. Bo dla nikogo nie jest tajemnicą, że przez kolejne kwartały inflacja na Litwie będzie rosła.

Decyzja w sprawie Litwy znów ujawniła podziały w KE. Litewska komisarz ds. budżetowych Dalia Grybauskaite głosowała przeciwko decyzji o zablokowaniu Litwy. - Kryteria z Maastricht ustanowione są po to, by wspierać rozwój ekonomiczny i gospodarczą stabilność. Gdy stosowane są w sposób dogmatyczny, nie służą swemu celowi - oświadczyła Grybauskaite.

Litwini podkreślają, że zrobili wszystko, by móc wejść do euro. - Niestety, decyzja Komisji była motywowana nie tylko ekonomicznie, ale i politycznie - powiedział Reinoldijus Sarkinas, szef litewskiego banku centralnego.

- To srogie ostrzeżenie skierowane do państw mogących sprawiać problemy - takich jak Polska czy Węgry. Dla nich ta decyzja jest może nawet ważniejsza niż dla Litwy. Jeśli chcą być w euro, muszą skrupulatnie spełniać wymagania członkostwa - komentuje Lars Christensen, ekonomista Danske Banku.