Sprawdzian szóstoklasistów: lepiej niż rok temu

Ale wciąż jedna czwarta polskich trzynastolatków nie potrafi zdobytej wiedzy wykorzystać w praktyce - pokazał ogólnopolski sprawdzian na koniec podstawówki

Miesiąc temu prawie pół miliona trzynastolatków zdawało pierwszy w życiu egzamin. W każdej szkole zadania były identyczne. Test sprawdzał, czy po sześciu latach w podstawówce potrafią czytać ze zrozumieniem, samodzielnie pisać krótkie notatki, wyciągać wnioski i korzystać z informacji - np. wyszukiwać dane w tekstach, odczytywać je z tabel, wykresów i map. I czy teoretyczną wiedzę umieją zastosować w zadaniach praktycznych.

Taki sprawdzian w polskich szkołach przeprowadzono już po raz piąty.

- Dzięki wynikom zdobywamy odpowiedź na kluczowe pytanie: czy uczniowie potrafią się uczyć i jak są przygotowani do kolejnego etapu edukacji w gimnazjum - mówi Marek Legutko, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Dziś CKE i Ministerstwo Edukacji ogłoszą wyniki sprawdzianu. My do części z nich dotarliśmy już wczoraj.

Co umie przeciętny szóstoklasista? Z testu dostał 63 proc. punktów - czyli 25,3 na 40 możliwych do zdobycia. Najlepiej poradził sobie z zadaniami sprawdzającymi, czy zrozumiał przeczytany tekst (o pszczołach, pszczelarstwie i miodzie) - dostał 7,7 pkt na 10. Całkiem dobrze napisał krótką notatkę na zadany temat - o człowieku pracowitym jak pszczoła (zdobył 6,9 pkt na 10). Czyli poradził sobie nieźle z ortografią i kompozycją.

Z map, tabelek i załączonych tekstów źródłowych też korzystał w miarę sprawnie (2,4 pkt na 4). Kłopoty zaczęły się jednak, gdy trzeba było samodzielnie wnioskować i zastosować szkolną wiedzę w zadaniach, np. podać, ile osi symetrii ma plaster miodu, wyliczyć powierzchnię działki albo znając datę, odpowiedzieć, który to wiek. Za tę część testu przeciętny szóstoklasista dostał już tylko około połowy punktów.

Takich "przeciętnych" uczniów było 22 proc. A pozostali? Niecałe 40 proc. zdających było powyżej średniej! - Ten wynik potwierdza, że z roku na rok umiejętności uczniów po podstawówce są coraz lepsze. Ci, którzy zmieścili się w średniej, i ci, którzy byli powyżej przeciętnego wyniku, to uczniowie, którzy nie będą mieć większych kłopotów w dalszej nauce, już w gimnazjum - mówi Legutko.

Sprawdzian pokazał jednocześnie, że aż jedna czwarta wszystkich trzynastolatków nie opanowała żadnej ze sprawdzanych umiejętności - poza czytaniem - na minimalnym wymaganym poziomie. A co dziesiąty uczeń nawet z czytaniem ze zrozumieniem był znacznie poniżej wymagań, które eksperci CKE określili jako "konieczne". - Bez tych umiejętności trudno będzie im kontynuować naukę - ocenia szef CKE. - Do końca roku szkolnego jest jeszcze miesiąc. To czas na pracę z uczniem i nadrabianie braków, by ze szkoły podstawowej nie wyszli jako funkcjonalni analfabeci.

Wynik egzaminu, nawet najsłabszy, nie zamyka nikomu drogi do gimnazjum.

Więcej w raporcie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (plik PDF)