Gimnazjaliści bawią się dręcząc bezdomnego 

Wśród opolskich gimnazjalistów furorę robi strona internetowa, na którą jej twórca, a ich kolega, wrzuca zdjęcia, filmiki i obraźliwe rysunki przedstawiające znanego w mieście bezdomnego. Młodzi na forum lżą bezdomnego i namawiają się na dręczenie go

''Rysio Pu'' - tak autor strony, uczeń jednego z czołowych opolskich gimnazjów, nazywa bezdomnego. To starszy, niegroźny, częściowo niedołężny mężczyzna, którego często można spotkać na głównym deptaku w Opolu. Jest przeganiany ze sklepów, klatek schodowych, podwórek.

Soolix - taki pseudonim przyjął gimnazjalista - robi mu filmy, zdjęcia i wrzuca na stronę, której adres internetowy krąży wśród gimnazjalistów. ''Hobby Rysia to siedzenie, picie, szukanie wesz i pcheł, plucie i breakdance'' - przedstawia bohatera swej strony gimnazjalista. Jego mieszkanie to śmietniki - dorzuca Soolix i zapowiada, że zrobi rysunek ze szczegółowym planem ''mieszkania'' i drogą dojścia doń.

Na stronie można znaleźć filmy kręcone zapewne telefonami komórkowymi. Widać na nich, jak Soolix wraz z kolegami dręczą mężczyznę. Kiedy wychodzi ze śmietnika, pobiegają do niego, wrzeszczą mu niemal do ucha ''Pu!'' i obrzucają wulgarnymi wyzwiskami. Albo okrążają go na rowerach, kiedy idzie ulicą, i trącają, szybko odskakując. Bezdomny to próbuje przed nimi uciekać, to rozwścieczony zaczyna ich gonić. Krzyczy i przeklina, by dali mu spokój. Są też fotografie mężczyzny, jak gdzieś leży, przysypia, grzebie w śmietnikach.

Na forum dzieciaki w zdecydowanej większości podzielają pasje nastolatka. Z lubością obrzucają Rysia najohydniejszymi epitetami. ''Matka go zrobiła tylko butelką spirytusu'', ''kopnij się w d... je... cwelu'', ''matka cię nie kocha, zostawiła cię w piaskownicy'', ''idę cię dzisiaj powkur... więc szykuj się cio...''.

Dysputa wrze. Ktoś przechwala się w imieniu uczniów z podstawówki na pl. Daszyńskiego, że ''dzień w dzień dokuczał Rysiowi z kumplami''. Ktoś inny wzywa, by o godz. 15 ''zrobić na niego wielką zbiórkę''. A jeszcze inna osoba podaje link do strony, na której ktoś umieścił nagrany z ukrycia film ''z walką żuli''.

Nieporównanie mniej jest wpisów ujmujących się za bezdomnym, ale jednak są. ''Uważam, że ta stronka jest żałosna! Jak można naśmiewać się z biednych ludzi? Oni kiedyś byli także tacy jak my. Więc zamiast całe Opole śmiać się z niego i z innych ludzi, niech w końcu coś zrobi, bo to my nie potrafimy zaopiekować się drugim człowiekiem i odpychamy go, jak tylko nie będzie przydatny i będzie przeszkadzał. Szykany nie są rozwiązaniem'' - napisał M.M.

Dr Tadeusz Detyna, socjolog z Uniwersytetu Opolskiego, nie jest zdziwiony stroną Soolixa. - Cóż, to chora rozrywka, ale nie zaskakuje mnie, bo to fragment większej całości; prymitywizm, wygłupy i kryptoironia na tej stronie to jeden z wielu przykładów, jakie można znaleźć w internecie. Nie wiem, czy kolejnym etapem będzie agresja fizyczna wobec tego mężczyzny - mówi.

Eskalacji zachowań gimnazjalistów nie obawia się prof. psychologii Wiesław Łukaszewski. - Szczęśliwie ten człowiek żyje w samym środku miasta, więc nie grozi mu ze strony tych dzieciaków przemoc fizyczna. Ale sama głupota to nie jest. Polacy mają szczególnie niskie poczucie wpływu na własne życie. Żeby je stłumić, najskuteczniejszym sposobem jest destrukcja. Jest wyrazista i natychmiast przynosi skutek. Mamy do czynienia z generacją, której obca jest empatia i która wyznaje bardzo naiwną koncepcję demokracji, wedle której wszystko wolno, zwłaszcza im wolno. Ale myślę, że im przejdzie, że nie posuną się dalej. Wystarczy każdego z nich wyłapać po jednym i postawić do kąta i skończy się ta cała odwaga. Ale powodem, dla którego należy się niepokoić, są oklaski, a tych, jak widać na tej stronie, nie brakuje - podsumowuje prof. Łukaszewski.

Sprawa strony WWW powinna trafić do szkoły, w której uczą się gimnazjaliści