Papież ekskomunikował chińskich biskupów

Watykan ogłosił ekskomunikę dwóch biskupów mianowanych bez zgody papieża oraz dwóch innych, którzy ich konsekrowali.

W ciągu ostatnich czterech dni chiński Kościół oficjalny konsekrował dwóch biskupów, wobec których Benedykt XVI zgłaszał poważne zastrzeżenia. - Papież odebrał z głęboką przykrością ich powołanie - ogłosił w czwartek rzecznik Watykanu Joaquin Navarro Valls.

"To głęboka rana zadana jedności Kościoła, za co, jak wiadomo, przewidziane są surowe kary kanoniczne" - napisał rzecznik.

Tego samego dnia Watykan ogłosił ekskomunikę obydwu biskupów oraz dwóch innych, którzy ich konsekrowali . - Następuje ona automatycznie - mówi "Gazecie" ksiądz biskup Tadeusz Pieronek. - Z ekskomuniki wynika zakaz sprawowania sakramentów przez objętych nią duchownych, a dla wiernych uczestnictwa w nich.

Nowi chińscy biskupi to Ma Yinglin i Liu Xinhong, duchowni rządowego Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich, jedynej legalnej organizacji chińskich katolików.

Watykan prosił o konsultacje i czas do namysłu, ale do konsekracji doszło. Ze strony Chin to demonstracja, że nie pozwolą papieżowi mieszać się do mianowania biskupów.

Wiceprzewodniczący chińskiego kościoła oficjalnego Liu Bainian oświadczył, że wyświęcenie biskupa podlega suwerennej decyzji Chin. Rzecznik chińskiego MSZ powiedział, że zastrzeżenia Stolicy Apostolskiej są "bezpodstawne".

Kryzys stawia pod znakiem zapytania możliwość szybkiego nawiązania stosunków między Chinami a Watykanem, zerwanych w 1951 r. Nieoficjalne rozmowy prowadzono w latach 90. W 2000 r. przerwano je po ogłoszeniu 120 świętych chińskich przez Jana Pawła II. Do dialogu powrócono po pięciu latach.

Poza sporem o biskupów Kościół i Chiny dzieli jeszcze sprawa Tajwanu. Pekin chce, by Watykan zerwał z nim stosunki.

Ofiarą sporu jest 12-15 mln chińskich katolików. Zgodnie z prawem mogą chodzić jedynie do Kościoła rządowego działającego za zgodą stowarzyszenia. Należy do niego 4 mln wiernych. Jednak co najmniej 8 mln należy do podziemnych wspólnot kościelnych i ma własnych biskupów.

Watykan chce zjednoczyć obydwa Kościoły i gotów jest na kompromis z chińskimi władzami. Dialog jest jednak trudny, chińscy komuniści nie ufają Watykanowi.

W komunikacie Navarro Valls ujawnił, że "instytucje obce Kościołowi" (przypuszczalnie urzędnicy chińscy nadzorujący oficjalny Kościół) zmusiły chińskich wiernych do uczestnictwa w zakazanych przez papieża mszach konsekracyjnych, a biskupów - by je odprawili. Rzecznik powiedział, że posłużono się "naciskami i groźbami" i że niektórzy biskupi odmówili, a inni przeżywają dramat. Navarro Valls dodał, że udzielone święcenia są nieważne i sprzeczne z sumieniem tych, którzy zostali do nich zmuszeni.

Zdaniem komentatorów Pekin mści się, bo w lutym Benedykt XVI mianował kardynałem biskupa Josepha Zena z Hongkongu, duchownego czynnego politycznie na rzecz demokracji w b. kolonii brytyjskiej i niekiedy porównywanego z Karolem Wojtyłą.