Szef TVP1 o Durczoku: popularny za przejścia

Za te słowa szef TVP1 - Maciej Grzywaczewski został zawieszony

- Były badania, z których wynika, że Kamil Durczok swoją popularność zawdzięcza temu, co przeszedł - tak szef TVP 1 Maciej Grzywaczewski skomentował wczoraj na konferencji prasowej stratę swej największej gwiazdy. Co Durczok przeszedł, wiadomo - pokonał raka - a badań przywołanych przez Grzywaczewskiego nikt w TVP nie zna.

Zdanie o Durczoku padło, gdy ktoś z dziennikarzy zapytał szefa "Jedynki", czy szuka następcy najpopularniejszego prezentera TVP, który porzucił "Wiadomości" na rzecz "Faktów" TVN.

W rozmowie z "Gazetą" Grzywaczewski stwierdził, że nie miał intencji nawiązywania do walki Durczoka z rakiem. I wyłożył, jakie intencje miał: - Z naszych badań wynikało, że Durczok jest ceniony przez widzów nie za swój profesjonalizm - widzowie czują do niego sympatię jako do człowieka, do osoby, która ma swój życiorys, los, swoje przejścia, jest lubiany, bo wszystko to go kształtuje. Taka jest prawda o Kamilu.

Leszek Zaborowski, zastępca Grzywaczewskiego, takich badań nie zna: - Byłoby nieetyczne o to pytać. To prawda, że Durczok jest ikoną dla chorych na raka, że zwalczył tę chorobę na oczach widzów, ale nikt nigdy nie stwierdził, że jest niezwykle popularny właśnie z tego powodu.

Dyrektor programowy Piotr Radziszewski (odpowiada m.in. za zlecanie badań): - Jest mi przykro, że dyrektor Grzywaczewski zasugerował, że TVP mogłaby zlecić badanie dotyczące zdrowia Durczoka. Bardzo przepraszam Durczoka za tę sugestię.

Po chwili zadzwonił dyrektor Grzywaczewski: - Zidentyfikowałem te badania, zrobiliśmy je w grudniu 2005 r., dotyczyły osobowości telewizyjnych. Zależy mi na tym, by wiedziała pani, że nie wyssałem tego z palca.

W chwili zamykania tego numeru na Grzywaczewskiego czekał prezes TVP Jan Dworak: - Jeśli faktycznie dyr. Grzywaczewski połączył chorobę Durczoka z jego dorobkiem zawodowym i sugerował, że chorobie zawdzięcza wysokie oceny widzów, to uważam to za karygodne - powiedział nam Dworak. Po zakończeniu spotkania Dworak zawiesił Grzywaczewskiego "do czasu wyjaśnienia sprawy".