Rosja nie odpowie za Wielki Głód na Ukrainie

Wspólnota Państw Niepodległych odmówiła w piątek nawet debaty na wnioskiem Ukrainy, by Wielki Głód lat 30. uznać za ludobójstwo.

Wniosek zgłosił na szczycie WNP w Moskwie szef ukraińskiej dyplomacji Borys Tarasiuk. Wielki Głód jest dla Ukraińców symbolem martyrologii ich narodu w XX w. i Kijów od lat zabiega o uznanie go za ludobójstwo.

W latach 30. ukraińskich chłopów, którzy odmawiali wstąpienia do kołchozów, morzono sztucznie wywołanym głodem, choć w innych częściach ZSRR były zapasy zboża. Wystarczyło je dowieźć, ale Stalin na to nie pozwalał. Według różnych szacunków w czasie Wielkiego Głodu w latach 1932-33 zginęło od dwóch do siedmiu milionów ludzi.

Sprawa budowy tożsamości Ukraińców wokół takich wydarzeń jak Wielki Głód jest oczkiem w głowie prezydenta Wiktora Juszczenki i nowych władz wywodzących się z nurtu pomarańczowej rewolucji. Celem jest przywrócenie rodakom pamięci historycznej spustoszonej podczas setek lat rusyfikacji w carskiej Rosji, a potem ZSRR.

Z inicjatywy Juszczenki w centrum Kijowa powstaje kalinowy gaj pamięci ofiar Wielkiego Głodu, który ma być memoriałem tragicznej historii Ukrainy. Odbudowywana jest także dawna kozacka stolica - Baturyn - zrównana z ziemią przez armię cara Piotra I na początku XVIII w.

Na szczycie WNP zająć się wnioskiem min. Tarasiuka chciały tylko Mołdawia i Gruzja. Pozostałych dziewięć republik było przeciw dyskusji na temat Wielkiego Głodu. Nie jest tajemnicą, że wniosek zablokowała Rosja, która jest przeciwna rozliczeniom historycznym na terenie b. ZSRR.

- Kwestią skutków kolektywizacji w czasach radzieckich powinni zająć się historycy, a nie politycy - mówił w kuluarach szczytu szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, któremu termin Wielki Głód nawet nie przeszedł przez gardło.

Rosja obawia się, że w przypadku uznania zbrodni stalinowskich za ludobójstwo jako spadkobierca ZSRR będzie musiała wypłacić odszkodowania ich ofiarom lub ich bliskim.

Mimo porażki w Moskwie Tarasiuk może mówić o sukcesie propagandowym na Ukrainie. Jego wypowiedź o Wielkim Głodzie nagłośniły prawie wszystkie media ukraińskie. Kontekst był wyraźny: Moskwa kwestionuje prawo Ukraińców do odbudowy pamięci historycznej. Dla przeciętnego Ukraińca to kolejny argument na rzecz integracji z Zachodem, która jest jednym z celów ekipy rządzącej obecnie w Kijowie.

Kilka państw świata, m.in. USA, Kanada, Austria, Węgry i Litwa, uznały już Wielki Głód za ludobójstwo. Ukraina próbowała także postawić tę kwestię na forum ONZ, ale Rosja zablokowała jej starania.

WNP zrzesza 12 republik b. ZSRR z wyjątkiem państw bałtyckich. To w dużej mierze martwa organizacja, która służy utrzymaniu dominacji Rosji na terenie byłego imperium.