Minister oświaty propaguje spotkania modlitewne

Wiceminister edukacji Jarosław Zieliński wezwał kuratorów oświaty, żeby rozpropagowali w szkołach spotkania modlitewne młodzieży w Lednicy

Wiceminister Zieliński swój list do kuratorów poprzedził fragmentem wypowiedzi Jana Pawła II: "Zwracam się również do was, drodzy nauczyciele i wychowawcy. (...) Młodzi was potrzebują. Oni poszukują wzorców, które byłyby dla nich punktem odniesienia". List został wysłany pod koniec marca.

Zieliński przypomina, że 3 czerwca na Polach Lednickich, "w miejscu uznawanym za kolebkę Państwa Polskiego", odbędą się jubileuszowe spotkania modlitewne młodzieży. "Wagę spotkaniu będą również nadawać poprzedzające je obchody pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II i pielgrzymka do Polski Papieża Benedykta XVI" - pisze. I prosi, by kuratorzy tę informację rozpowszechnili wśród uczniów, nauczycieli i wychowawców.

Zielińskiego zaatakował SLD. Oburzała się wczoraj "Trybuna". A posłanka Sojuszu Katarzyna Piekarska mówi: - Sekretarzowi stanu ministerstwo pomyliło się z amboną. Nie mam nic przeciw spotkaniom lednickim, ale list wiceministra to próba indoktrynacji szkół, które powinny być wolne od treści religijnych. Wiceminister kompletnie nie rozumie swojej roli i należałoby się zastanowić, czy go nie odwołać - mówi.

Dziś Piekarska będzie namawiać swój klub, by wystąpił o dymisję Zielińskiego.

Sam Zieliński w liście nie widzi nic niestosownego. - Obowiązująca ustawa o systemie oświaty mówi o wartościach chrześcijańskich. A mój list to tylko życzliwa informacja; dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie sami zdecydują, czy wezmą udział w spotkaniach w Lednicy, czy nie. List wysłałem na prośbę organizatorów.

Organizatorem spotkań jest dominikanin o. Jan Góra. - Osobiście poprosiłem pana ministra, aby zaprosił uczniów i nauczycieli do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Lednica jest wielkim dobrem, a istotą dobra jest to, że trzeba się nim dzielić. Nikogo do niczego nie zmuszam. Ja tylko zapraszam - tłumaczy o. Góra.

Możliwe, że o odwołanie Zielińskiego będzie też wnioskować PO. Krystyna Szumilas, minister edukacji w gabinecie cieni Platformy: - Spotkania modlitewne w Lednicy to inicjatywa godna poparcia. Ale czy powinien ją tak ostentacyjnie popierać minister rządu? Patrząc na ostre reakcje i głosy oburzenia z niektórych środowisk, widać, że nie. Przykro mi, że na skutek działań resortu pada cień na bardzo wartościową i cenioną przez samą młodzież inicjatywę. Minister Zieliński już nie pierwszy raz w problematyce oświaty porusza się jak słoń w składzie porcelany. Pora się zastanowić, czy to właściwa osoba na właściwym miejscu.

Już w miniony piątek list do premiera o odwołanie Zielińskiego wystosował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Sławomir Broniarz, prezes ZNP: - Spotkania młodzieży na Polach Lednickich to wielka wartość. Jednak bycie listonoszem jakiejkolwiek organizacji, jakiegokolwiek stowarzyszenia to nie zadanie ministra w rządzie RP!

W liście do premiera prezes ZNP zarzuca Zielińskiemu "nieprzemyślane wypowiedzi" dotyczące oświaty i wytyka poprzedni list do kuratorów, w którym przestrzegał szkoły przed organizacjami pacyfistycznymi i ekologicznymi, które - zdaniem ministra - mogą nieść za sobą "szkodliwe treści wychowawcze". - Nie zamierzałem oceniać działalności żadnej organizacji. To było przypomnienie dyrektorom szkół, że są odpowiedzialni za wszystko, co się w szkołach dzieje - tłumaczy teraz wiceminister Zieliński. Przyznał, że list wystosował, bo "był w posiadaniu pewnych informacji" z ABW.