Krucjata przeciw śmiechowi - komentarz Ewy Siedleckiej

Nowa przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Elżbieta Kruk, mianowana przez prezydenta Kaczyńskiego, ukarała Polsat grzywną 1 mln zł. Radiu TOK FM (właścicielem jest Agora, wydawca ?Gazety?) dała reprymendę za żarciki na temat seksu przedmałżeńskiego. Była to, zdaniem Kruk, kpina z nauczania Kościoła. A poszanowanie wartości chrześcijańskich jest zapisane w ustawie medialnej.

Pozostałe media elektroniczne powinny to sobie dobrze zakarbować. Gniew Krajowej Rady może dużo kosztować.

Media powinny też być ostrożne w emitowaniu wypowiedzi polityków, bo oni ustawicznie naruszają nauczanie Kościoła na temat miłowania bliźniego-polityka czy niemówienia o nim fałszywego świadectwa.

Wiele może zależeć od tego, który polityk i o kim mówi.

Okazuje się, że nie można np. wyśmiewać prezydenta Kaczyńskiego. Kolejną reprymendę Radio TOK FM dostało od przewodniczącej Kruk właśnie za złośliwy wierszyk o Lechu Kaczyńskim. Uznała to za naruszanie majestatu Głowy Państwa. Ta szczególna ochrona należy się chyba wyłącznie tej Głowie, bo majestat poprzedniej Głowy był z upodobaniem słownie naruszany przez układ, który wykreował obecną Krajową Radę.

Krajowa Rada ma misję wprowadzania ładu moralnego w mediach. Służy do tego nieprecyzyjne prawo - wspomniane wartości chrześcijańskie czy etyka dziennikarska, której kanony Rada będzie sama ustalać.

Misja ta ma żarliwych wykonawców, którzy tę brzytwę dostali do ręki.

Oj, odechce się żartów.