Uchodźców coraz mniej

Liczba uchodźców szukających schronienia w krajach uprzemysłowionych zmalała w ciągu ostatnich pięciu lat o blisko połowę. W ubiegłym roku o schronienie w nich starało się 336 tys. osób. W Polsce blisko 5,5 tys. z nich.

Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) Antonio Guterres uważa, że politycy bezpodstawnie demonizują problem uchodźców. - Wciąż słyszymy o coraz większych problemach związanych z uchodźcami, a nasze statystyki pokazują, że tych jest ich coraz mniej - stwierdził Portugalczyk, prezentując swój najnowszy raport.

Według UNHCR liczba uchodźców na świecie w ubiegłym roku osiągnęła najniższy poziom od blisko 20 lat. W 2005 roku w 50 najbardziej uprzemysłowionych państwach prośbę o azyl złożyło zaledwie 336 tys. osób. To o blisko 15 proc. mniej niż rok wcześniej.

Eksperci spadek ten tłumaczą przede wszystkim zakończeniem kilku wielkich konfliktów, które - jak chociażby wojny w Afganistanie i na Bałkanach - były w ostatniej dekadzie głównym powodem szukania przez ludność cywilną schronienia poza granicami.

Nie brakuje jednak głosów, że spadek liczby potencjalnych azylantów wiąże się też z zaostrzeniem przepisów regulujących udzielanie schronienia w większości najbogatszych państw.

- Kraje uprzemysłowione powinny zadać sobie pytanie, czy wprowadzając coraz bardziej rygorystyczne przepisy azylowe, nie zamykają drzwi przed ludźmi uciekającymi przed prześladowaniami - ostrzega Guterres.

UNHCR nie wyklucza też, że zaostrzanie polityki wobec uchodźców sprawia, iż wielu uciekinierów nie zgłasza swego przybycia do nowego kraju, wymykając się statystykom i powiększając liczbę nielegalnych emigrantów. Tymczasem to właśnie wśród nich najczęściej organizacje ekstremistyczne i kryminalne rekrutują nowych członków.

Guterres przypomina także, że wbrew ogólnemu przeświadczeniu to kraje rozwijające się wciąż przyjmują największą liczbę uchodźców. W ubiegłym roku w czołówce państw, które udzieliły schronienia największej liczbie potrzebujących, znalazły się Iran, Tanzania i Pakistan.

Pochodzenie uchodźców jest od zawsze wyznacznikiem sytuacji politycznej na świecie. Bez zaskoczenia więc UNHCR odnotowuje, że w ubiegłym roku najbardziej dynamicznie rosła liczba osób uciekających z Iraku i Haiti - dwóch państw dotkniętych potężnymi konfliktami wewnętrznymi.

Niemniej jednak kraje, z których wyjeżdża najwięcej osób, pozostają te same: Serbia i Czarnogóra, Rosja, Chiny. Zaś najbardziej popularnymi jako nowe miejsce do życie są: USA, Wielka Brytania i Francja.

W Polsce w ubiegłym roku o azyl poprosiło 5540 osób, czyli 33 proc. mniej niż w 2004 r. W naszym kraju schronienia najczęściej szukali Rosjanie - głównie z republik kaukaskich (5015 podań), Białorusini (62) i Ukraińcy (49).

Mimo przystąpienia do Unii nasz kraj wciąż jest wśród uchodźców mało popularny. Gdy np. na Cyprze w ubiegłym roku na tysiąc mieszkańców przypadało aż ponad dziewięciu nowych uchodźców, w Polsce stosunek ten wynosił zaledwie 0,1. Średnia unijna to 0,5.