Cieślewicz wyprzedany w Paryżu

Muzea Narodowe w Warszawie i Poznaniu kupiły na niedzielnej aukcji w Paryżu 16 tek z pracami Romana Cieślewicza

Pobito wszelkie dotychczasowe rekordy sprzedaży prac artysty. Za rekordową sumę 18,5 tys. euro w prywatne ręce poszedł plakat "The Superman's" z 1968 r.

Aukcja zorganizowana przez Dom Aukcyjny CalmesCohen w Hetel Drouot trwała kilka godzin i zakończyła się mocnym akcentem - ostatnie prace uzyskały najwyższe ceny sprzedaży. Oprócz oryginału plakatu "The Superman's" bardzo wysoko sprzedano też oryginał "Mony Lisy" z 1968 r. (18 tys. euro) - ich ceny wyjściowe były nawet pięciokrotnie niższe. Całkowity utarg aukcji wyniósł 768 tys. euro. - To zaskakująco dużo, zważywszy na fakt, że pod młotek poszły dzieła współczesnego grafika - mówi Krzysztof Zagrodzki, francuski ekspert aukcyjny. Na wypełnionej po brzegi sali przeważali prywatni kolekcjonerzy. Tylko dwie osoby reprezentowały placówki państwowe: Zagrodzki, który kupował dla Muzeum Narodowego w Poznaniu, i Jadwiga Czartoryska, szefowa Instytutu Polskiego w Paryżu, kupująca dla Muzeum Narodowego w Warszawie. Poznań wzbogacił się o siedem obiektów (kolaże i fotomontaże), a do Muzeum Plakatu w Wilanowie trafi dziewięć tek z plakatami i projektami do plakatów. Zakupy dla Wilanowa finansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (14 tys. euro), na prace dla poznańskiego muzeum wielkopolska Zachęta dała 20 tys. euro.

Prace Romana Cieślewicza, zmarłego przed 10 laty wybitnego polskiego grafika, który od 1963 r. tworzył we Francji, wystawiła na aukcję wdowa po artyście Chantal Petit-Cieślewicz. Pochodziły z paryskiego atelier artysty, podzielono je na 381 tek - w każdej znalazło się od jednej do kilkudziesięciu prac.

Sprzedano aż 80 proc. wszystkich wystawionych prac, co nawet jak na Francję jest zaskakująco dobrym wynikiem. Na ogół na aukcjach sprzedaje się tu 50-60 proc. obiektów (w Polsce 20-25 proc.). - Cieślewicz był do tej pory słabo obecny na rynku sztuki, zresztą nigdy o to nie zabiegał - mówi Zagrodzki. - Jedynym godnym wzmianki wynikiem sprzedaży jego prac była do tej pory "Alegoria" sprzedana w Domu Aukcyjnym Polswiss Art w 1996 r. za ekwiwalent 2,5 tys. euro - dodaje. Paryska aukcja diametralnie zmieniła pozycję Cieślewicza na rynku, Francuzi twierdzą nawet, że to początek mody na posiadanie jego prac.